Dziennik Gazeta Prawana logo

PO i PiS zapomniały o interesie państwa

17 lipca 2008, 23:47
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Robert Krasowski w DZIENNIKU
Robert Krasowski w DZIENNIKU/Inne
Wojna PO i PiS przekroczyła dopuszczalne granice. Nie tylko dlatego, że od dawna ożywiają ją nie różnice programowe, ale zwykłe obsesje i zupełnie prywatne emocje. Gorsze jest to, że ta wojna godzi dziś w narodowy interes. Niszczy najważniejsze dla państwa obszary - politykę zagraniczną i obronną - pisze redaktor naczelny DZIENNIKA, Robert Krasowski.

Przyzwyczailiśmy się do polsko-polskiej wojny między PiS i PO. Nie porusza nas ona. Może nawet nudzi. Uznaliśmy ją za naturalny element naszej polityki, tak swojski, że niezauważalny. Tusk bije w Kaczyńskiego, Kaczyński w Tuska. Nic nowego. Nic ważnego.

Jednak to nie jest normalny konflikt. Wojna PO i PiS przekroczyła dopuszczalne granice. Nie tylko dlatego, że od dawna ożywiają ją nie różnice programowe, ale zwykłe obsesje i zupełnie prywatne emocje. Gorsze jest to, że ta wojna godzi dziś w narodowy interes. Niszczy najważniejsze dla państwa obszary - politykę zagraniczną i obronną.

Reporterzy DZIENNIKA postanowili zajrzeć za kulisy negocjacji na temat tarczy. Udało im się zrekonstruować cały przebieg konfliktu. Potwierdzili swoje informacje zarówno po stronie rządowej, jak i prezydenckiej. To, co dziś opisujemy, to nagie, wiarygodne fakty, które autorzy podają bez swoich dziennikarskich interpretacji.

Zdecydowaliśmy się te fakty ujawnić, choć ktoś może powiedzieć, że w ten sposób utrudniamy prowadzenie dalszych negocjacji z Amerykanami. Poważnie przemyśleliśmy ten problem. Naszym zdaniem ujawnienie całości konfliktu może Polsce jedynie pomóc. Bo wojna między PiS i PO weszła w fazę, w której polska dyplomacja nie jest w stanie skutecznie pracować. Jeśli prezydent uważa szefa MSZ za agenta, a ten z kolei prezydenta nazywa "chamem", to nie ma co się łudzić, że ta drużyna wynegocjuje dla tarczy sensowne warunki.

Z faktów, które zebraliśmy, wyłania się obraz bardziej dramatyczny niż tylko wizja kłócących się polityków. To obraz sparaliżowanego państwa, które nie jest w stanie normalnie pracować nawet w sytuacji, gdy negocjuje warunki narodowego bezpieczeństwa. Najważniejszą decyzję od czasu naszego wejścia do NATO.

Tusk i Kaczyński uwierzyli w slogan z czasów kampanii 2005 r., że istnieją dwie Polski - Polska PiS i Polska PO. Więc każdy z tych polityków rządzi dziś swoją Polską. Doszło do tego, że te oba państwa zaczynają mieć inną politykę zagraniczną i obronną. "Polska to my" - mówią z zadufaniem obie strony i obie sądzą, że mają monopol na rozum i patriotyzm.

Wielu Polaków wchodzi w tę grę, kibicuje z zapałem jednej z drużyn. Ze mną jest dokładnie odwrotnie. Straciłem już wiarę, że rację ma jedna ze stron, że winę ponosi druga. Winne są obie. A skala tej winy wraz upływem czasu wydaje się coraz bardziej poważna. Partie, które wyrosły na krytyce afery Rywina, zaczynają się zachowywać niepokojąco podobnie do SLD. Wtedy państwo było niszczone przez osobistą chciwość polityków, dziś rozbijane jest przez ich fanatyzm i manię wielkości.

Na co dzień wyświadczamy politykom PiS i PO zbyt dużą przysługę, gdy ze spokojem przyjmujemy ich wyjaśnienia. Wydaje mi się, że nadszedł czas przestać ich rozumieć. Przestać im wybaczać. I przestać im wierzyć, gdy dowodzą, że winny jest ten drugi.

Opisana dziś przez DZIENNIK historia kompromituje obie strony. Równie mocno.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj