Dziennik Gazeta Prawana logo

"Każdy ma prawo nie chcieć być leczonym"

1 grudnia 2008, 21:12
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Ostateczna decyzja zawsze należy do człowieka. Chciałbym, żeby tak samo było w tym ostatnim momencie, kiedy już samemu nie można nic powiedzieć. Temu właśnie w moim wyobrażeniu służyłyby testamenty życia" - mówi DZIENNIKOWI doktor Paweł Łuków, filozof i etyk z Uniwersytetu Warszawskiego.


Nie. To jest prawo do wyboru. Każdy ma prawo nie chcieć być leczony. I każdy ma prawo umrzeć bez uporczywego ratowania.


Ale mają wybór. Decydują się na to, by korzystać ze zdobyczy medycyny, albo rezygnują z tego i nie idą do lekarza, kiedy coś ich boli. Ostateczna decyzja zawsze należy do człowieka. Chciałbym, żeby tak samo było w tym ostatnim momencie, kiedy już samemu nie można nic powiedzieć. Temu właśnie w moim wyobrażeniu służyłyby testamenty życia.


Diabeł tkwi w szczegółach. To powinno zostać dokładnie opisane w prawie.


Prawo powinno wyliczyć, co ma się znaleźć w testamencie życia, żeby był to dokument skuteczny. Nie wyobrażam sobie więc, żeby skutecznym dokumentem była karteczka, na której jest napisane: nie ratować, kiedy będę nieprzytomny. Ale: nie ratować, kiedy będę nieodwracalnie nieprzytomny - już tak. Chodzi o to, że ludzie mogą przewidzieć niektóre sytuacje. Człowiek, który ciężko choruje może wyobrażać sdobie różne scenariusze, wie, co jest dla niego nie do zniesienia i to może dokładnie opisać w testamencie. Albo ktoś, kto uprawia sporty ekstremalne, jest kierowcą rajdowym czy alpinistą, może przewiedzieć, że nie chce być ratowany, kiedy będzie trwale nieprzytomny po upadku ze skały.


Nie. Chodzi tylko o to, żeby przygotowanie takiego dokumentu nie było kaprysem. I żeby on sam nie budził żadnych wątpliwości, bo to przecież bardzo poważna sprawa. Testament ma służyć pacjentowi, żeby uchronić go przed niechcianą uporczywą terapią, dać mu gwarancję, że jego życie potoczy się w tej ostatecznej chwili tak, żeby jemu było lepiej . Ale ma też pomóc lekarzowi, który powinien bez cienia wątpliwości zidentyfikować, czego nie chce człowiek, którego on ratuje.

*dr Paweł Łuków jest filozofem i etykiem z Uniwersytetu Warszawskiego

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj