Dziennik Gazeta Prawana logo

Kto do komisji śledczej ws. Olewnika?

20 stycznia 2009, 16:52
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kto do komisji śledczej ws. Olewnika?
Inne
Premier chce, by w Sejmie powstała komisja śledcza do wyjaśnienia okoliczności porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika, syna płockiego biznesmena. Jej prace mogą wykreować nowe polityczne gwiazdy, na miarę tych z komisji rywinowskiej. DZIENNIK ustalił, kogo partie mogą do niej rekomendować.

Od razu po deklaracji Donalda Tuska, popierającej powołanie sejmowej komisji śledczej ws. porwania i śmierci Krzysztofa Olewnika, partie polityczne zaczęły typować swoich kandydatów. Sądząc ze słów premiera o tym, że komisja powinna działać w możliwie ograniczonym składzie, będzie ona zapewne liczyła tylu posłów, co komisja badająca okoliczności śmierci Barbary Blidy. To znaczy, że Platforma będzie miała trzech członków, PiS dwóch, a lewica i PSL po jednym.

Partie mają pewien kłopot ze znalezieniem odpowiednich kandydatów. Ci sprawdzeni pełnią już i tak ważne funkcje - np. doskonały prawnik Cezary Grabarczyk zajmuje się układaniem nawierzchni drogowych jako minister infrastruktury. Platforma szuka wśród posłów pracujących w stałej sejmowej komisji sprawiedliwości. Wskazywany jest , sejmowy nowicjusz, ale cieszący się opinią dobrego prawnika. Wskazuje go - choć nie było jeszcze oficjalnej decyzji - największa liczba posłów PO. Karpiński występował już przed Trybunałem Konstytucyjnym. Jego koledzy chwalą go za precyzyjność i za to, że ma odpowiednio twardy - co ważne w komisyjnych polemikach - charakter.

Wskazywany jest też wiceszef komisji sprawiedliwości , prawnik i samorządowiec. Podobne kwalifikacje ma , także jako członek komisji sprawiedliwości wskazywany wśród kandydatów. Tu jednak głosy są podzielone - niektórzy politycy PO uważają, że jest zbyt miękki. Z powodu tego charakterologicznego kryterium pojawiło się nawet nazwisko , minister w kancelarii premiera, jako osoby dostatecznie twardej i dociekliwej. Mimo że z wykształcenia jest polonistką, a nie prawniczką. Kolejna kandydatura to , wiceprzewodniczący klubu, wybitny działacz opozycji demokratycznej w PRL. On jednak, choć ukończył prawo, unika bezpośrednich starć politycznych i, jak się przypuszcza, sam odmówi udziału w pracach komisji.

Mniejszy kłopot ma PiS. Tam pewniakiem jest . On "specjalizował się" w sprawie Olewników już od dłuższego czasu. Nawet politycy PO przyznają, że byłby twardym przeciwnikiem. Kolejne nazwiska to , wiceminister sprawiedliwości u Zbigniewa Ziobry, i , polityk z doświadczeniem prokuratorskim. Niewykluczone są roszady - np. przesunięcie z komisji ds. nacisków. To zresztą dotyczy też Platformy - np. mógłby znaleźć się w nowej komisji.

Największy kłopot mają najmniejsze kluby. Liderzy SLD jeszcze w kilka godzin po deklaracji Tuska nie rozmawiali ze sobą, kogo widzieliby w komisji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj