Wiadomo było od dawna, że profesor miał złe rokowania w chorobie, ale jednak była do końca nadzieja. Dziś czuję wielką stratę. Na mnie największe wrażenie robiła jego waleczność w debatach o służbie zdrowia - wspomina profesora Religę Tadeusz Cymański, poseł PiS, członek sejmowej komisji zdrowia.
Był człowiekiem znanym i sławnym, ale mimo to nie szukał poklasku. Osobiście bardzo przeżywał trudną sytuację pacjentów. To było widać we wszystkich sporach o reformę służby zdrowia. Pozostały po nim wystąpienia i wypowiedzi - dzięki temu powinniśmy wiedzieć, jak realizować jego niepisany testament dotyczący służby zdrowia.
>>> Politycy wspominają profesora Religę
Dał osobisty przykład podejścia do cierpienia. Nikt nie przejdzie obojętnie wobec jego śmierci, także te osoby, które miały inne zdanie niż on. Bo on miał respekt u przeciwników, co jest rzadkością w polityce. Całe jego życie na to wpłynęło. Ale dzięki temu możemy go nazwać autorytetem. On bez wątpienia nim był.
>>> Dorn: To był człowiek bez zaciekłości
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|