Zbigniew Religa odszedł, ale pozostaje po nim pamięć i wdzięczność byłych pacjentów. "Gdybym miał okazję pożegnać profesora, podziękowałbym mu jeszcze raz za uratowanie życia" - mówi Jerzy Badurski, któremu kardiochirurg przeszczepił serce 22 lata temu. Badurski jest jedną z najdłużej żyjących w Polsce osób z takim przeszczepem.
Jerzy Badurski wiedział o ciężkiej chorobie profesora i śledził informacje na ten temat. "Rozmawialiśmy o tym z paroma innymi osobami po przeszczepie, . Teraz się skończyło" - mówi ze smutkiem.
Badurski wspominał, że jako lekarz Zbigniew Religa . "Bałem się tej operacji, ale udała się - dzięki profesorowi" - podkreśla Badurski, który w chwili przeszczepu miał 47 lat.
Po dwóch zawałach Jerzy Badurski miał bardzo poważnie uszkodzone serce, a transplantacja była jego jedyną szansą. "Bardzo długo czekałem - pół roku. Myślałem, że nie doczekam, ale " - wspomina.
>>>Religa: jestem dumny z mojego życia
"Śmierć profesora to na pewno " - mówi Badurski. Dodaje, że kibicował też Relidze jako ministrowi zdrowia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|