"Odszedł człowiek bardzo potrzebny Polsce, człowiek zasłużony" - mówi Lech Wałęsa o zmarłym wczoraj profesorze Zbigniewie Relidze. Były prezydent podkreśla, że kardiochirurg był patriotą, na którego zawsze można było liczyć. Nie chce jednak oceniać działalności politycznej Religi w ostatnich latach.
"Nie przyglądałem się szczegółowo tej pracy profesora" - tłumaczy Lech Wałęsa.
"Profesor był patriotą, sympatyzował ze mną, z walką, a więc gdzie to było możliwe, gdzie chciał, które miały służyć Polsce i muszę powiedzieć, że nieźle sobie radził" - mówi były prezydent.
Lech Wałęsa podkreśla, że "zadania, które dostawał Religa, zawsze wykonywał, , na pewno można było na niego liczyć, choć czasy były tak skomplikowane, że nie zawsze można było na ludzi liczyć".
Profesor Religa zmarł wczoraj po godz. 16. Był wybitnym polskim kardiochirurgiem, . W ostatnich latach był posłem klubu PiS i jednym z najbardziej znanych krajowych polityków. Był kawalerem Orderu Orła Białego.
>>> Zaremba o Relidze: lekarz z powołania, polityk z przypadku
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane