Dziennik Gazeta Prawana logo

Bez Romaszewskiej nie będzie Biełsatu

18 marca 2009, 12:47
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Piotr Zaremba
Piotr Zaremba/Inne
Rzadko można znaleźć w telewizji osobę o tak dużej zawodowej wrażliwości, pasji i wiedzy dotyczącej jednego kierunku - wschodniego - jak Agnieszka Romaszewska. To ona stworzyła Biełsat i można mieć obawy, że bez jej osobistego zaangażowania ta instytucja po prostu zginie. A wspieranie białoruskiej opozycji to i polski interes, i moralny obowiązek - pisze Piotr Zaremba.

Odwołano Agnieszkę Romaszewską-Guzy - z funkcji szefowej satelitarnej telewizji Polonia, ale i telewizji Biełsat przeznaczonej dla Białorusinów niezgadzających się z dyktaturą Łukaszenki. Zrobił to prezes TVP Piotr Farfał.

Na końcu on sam zostanie wyczyszczony, bo przecież nowa ustawa medialna nie jest pisana wspólnie przez PO, ludowców i lewicę, aby "uwolnić Polaków od ciężaru abonamentu", ale przede wszystkim po to, aby te trzy partie mogły podzielić między siebie posady. Tak jak wcześniej dzieliły je PiS, Samoobrona i LPR. A jeszcze wcześniej SLD, PSL i Unia Wolności.

W najnowszej układance prezes Farfał obwiniany o nazistowską przeszłość i zatrudniający na potęgę kolegów wszechpolaków się nie zmieści. Ciekawe tylko, czy nowa koalicja medialna czymś mu się odwdzięczy za to, że robi za nią czarną robotę? drukującego na swoich łamach, to szczególnie smutne, czarne listy do zwolnienia.

Nie krzyczę głośno w obronie odwoływanych. Jak ktoś przychodzi do mediów publicznych z całym ich upolitycznieniem, to na własne ryzyko. , bo wyróżniał się na plus od partyjnych nominatów, miał na koncie realny, łatwo wymierzalny sukces, a na końcu wyleciał w atmosferze brzydkiej nagonki.

, pasji i wiedzy dotyczącej jednego kierunku - wschodniego. Ona miała w jednym palcu zarówno to wszystko, co dotyczyło Polaków na tych terenach, jak i to, co dotyczyło naszych sąsiadów - ich problemów z demokracją, narodową tożsamością, cywilizacyjnymi wyzwaniami.

Temu wszystkiemu Romaszewska poświęciła się od lat w poprzek wszelkich politycznych koniunktur - i za prezesury Walendziaka, i Kwiatkowskiego, i Dworaka, i Wildsteina oraz Urbańskiego. A moim zdaniem wspieranie białoruskiej opozycji to i polski interes, i moralny obowiązek. Dzięki komuś, kto kiedyś wspierał w zachodnich demokracjach opozycję w Polsce, skończyliśmy z komunizmem.

Nieprzypadkowo za Romaszewską ujęli się już dalecy jej politycznie politycy PO i lewicy zajmujący się w parlamencie tematyką polonijną. Zwłaszcza że dymisja odbyła się w wyjątkowo brzydkim stylu - z szukaniem nieprawdziwych pretekstów. Z całym tym obrzydliwym rytuałem, który powoduje, że ludzie przyzwoici zastanowią się pięć razy, zanim pójdą pracować na Woronicza.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj