Dziennik Gazeta Prawana logo

"Premier uciekł z podkulonym ogonem"

7 maja 2009, 21:22
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
"Premier uciekł z podkulonym ogonem"
Inne
Ucieczka z podwiniętym ogonem na Wawel jest błędem Donalda Tuska. Dał on szansę na wykorzystanie tego ruchu przez jego politycznych przeciwników. Będą oni mogli mówić, że są w miejscu, w którym byli dwadzieścia lat temu, a premier z rządem niewiadomo gdzie - ocenia Grzegorz Miecugow.

Coraz bardziej prawdopodobny okazuje się scenariusz, w którym rocznicę 4. czerwca premier, rząd i zaproszeni goście spędzą na Wawelu, a prezydent Kaczyński ze swoim bratem w Gdańsku. Doczekaliśmy czasów, w których . I to dwie inaczej oceniające historię, teraźniejszość, jak również inaczej planujące naszą przyszłość w Europie.

Jak najbardziej zgadzam się ze zdaniem Michała Karnowskiego, który napisał w DZIENNIKU, że tę rocznicę przegraliśmy. I nie stało się to w ostatnim miesiącu, ale przez co najmniej dziesięć ostatnich lat. Do tak głębokich podziałów doprowadziły przede wszystkim doraźne interesy poszczególnych partii. Dał on tym samym szansę na wykorzystanie tego ruchu przez jego politycznych przeciwników. Będą oni mogli mówić, że są w miejscu, w którym byli dwadzieścia lat temu, a premier z rządem niewiadomo gdzie Tak więc nawet w obliczu tak ważnej daty poszło o interesy. Chodzi bowiem o to, by pozornie spolaryzować scenę polityczną i by przed wyborami postawić fałszywą alternatywę, że wybierając jedną z dwóch największych dziś partii, wybieramy interes Polski. Niestety, I to jest główny powód podziałów, których konsekwencją będą zawirowania związane z obchodami pierwszych wolnych wyborów.



Podziały ujawniają się na każdym kroku - w stosunku do historii i do tego, czym przede wszystkim dla Polski byłoczerwcowe zwycięstwo. Dziś Polska dzieli się na dwie nierówne części - na tych, którzy czerpią absolutne korzyści z transformacji oraz tych przegranych. Liczyli oni na to, że po wyborach nic się nie zmieni poza większą sprawiedliwością przy podziale profitów. Bardzo szybko okazało się, że w gospodarce wolnorynkowej nie ma miejsca na pompowanie funduszy w nierentowne kopalnie, huty czy stocznie. Największą słabością było i ciągle jest to, że nikt w naszym kraju nie potrafił zamortyzować zderzenia z wolnym rynkiem tych molochów, wprowadzając odpowiednie regulacje. A .
Premier powinien po cichu dogadać się z Solidarnością. Bo to Solidarność odmawia mu zaproszenia w obchodach. Trzeba jak najszybciej wyizolować grupy zadymiarzy nie dopuszczając do dewastacji przez nich miasta. Oczywiście jeśli ktoś z Solidarności będzie chciał zamanifestować, że źle się dzieje ze stoczniami, to Gdańsk jest najwłaściwszym miejscem. Nie tylko ze względów historycznych, ale i przyszłościowych. Nawet jeśli dziś nie ma koniunktury na pracę stoczni, to kiedyś ona przyjdzie. Trzeba to pokazać głowom państw całej Europy.
Niewątpliwie . Bardzo życzyłbym sobie, by wszyscy uczestnicy i organizatorzy obchodów czerwcowych doszli w końcu do porozumienia, i spotkali się w Gdańsku - tam, gdzie wszystko się zaczęło. Jednak obrażanie się na kogokolwiek nie ma sensu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj