Dziennik Gazeta Prawana logo

"Wyborca dość nijaki i mało ambitny"

16 czerwca 2010, 11:07
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Przeciętny wyborca jest dziś zmęczony polityką, ma raczej centrowe, nie do końca sprecyzowane poglądy, stroni od radykalnych decyzji. Jest dość nijaki. Do tego nie jest otwarty na poszukiwanie nowych idei. Słucha jednym uchem wyborczych przekazów, ale niewiele treści do niego dociera.

Nadal silnie zakorzenione jest przekonanie, że idzie się głosować przeciwko komuś, a nie za kimś. Z tym zastrzeżeniem, że teraz różnice między głównymi kandydatami są na tyle znikome, że szuka się polityka choć trochę lepszego od tego drugiego. Mimo że wynik wyborów może prowadzić do różnych prezydentur.

Wyborca jest mało ambitny. Nie wymaga od polityków, by przedstawili mu lepszą ofertę.

Od 1989 r. mieliśmy prezydentury, które były wyraźne, załatwiały coś w polityce. Prezydentura Wałęsy ugruntowywała nową władzę i ustrój. Dwie kadencje Kwaśniewskiego były próbą społecznej niezgody na to, by nowa władza konsumowała całą społeczną zmianę. Przechodziliśmy wtedy korektę politycznego mainstreamu. Sam Kwaśniewski musiał dobrze wpisywać się w ówczesne zapotrzebowania Polaków, skoro po pierwszej kadencji wygrał kolejne wybory już w I turze.

Niedokończona prezydentura Lecha Kaczyńskiego była znów inna. Pięc lat temu Polacy chcieli, by ktoś rozprawił się z korupcją i układami. Takie hasła w kampanii prezydenckiej padały na podatny grunt.

Obecna kampania i wybory miały pierwotnie sprowadzać się do dookreślenia roli prezydenta w państwie. Polacy mieli dość nieustannych walk o krzesła i miejsca w samolocie. Premier Tusk próbował wpisać się w te zapotrzebowania. Mówiąc o żyrandolach, chciał rolę prezydenta sprowadzić do jej konstytucyjnego wymiaru. Czyli ważnej osobistości, ale jednak niemającej bezpośredniego wpływu na bieg wydarzeń. To się nie powiodło. Tragedia w Smoleńsku i decyzja o starcie Jarosława Kaczyńskiego zmieniła kierunek myślenia części Polaków. Okazało się, że są frakcje społeczne, które można łatwo zaktywizować hasłami tradycyjnie rozumianego patriotyzmu. Dzięki temu polityk, który w sondażach miał rekordową liczbę negatywnych ocen, może zawalczyć o urząd prezydenta.

Racjonalizacja politycznego myślenia obywatelskiego została zahamowana. Na tej fali wyrósł wyraźny lider - Jarosław Kaczyński. Bronisław Komorowski znalazł się w pułapce. Wyborcy, szczególnie ci, którzy dotąd popierali Komorowskiego, są zagubieni. Winni są kandydaci, którzy nie potrafią się różnić. Im bliżej wyborów, tym ich poglądy stają się do siebie coraz bardziej podobne.

A do tego jesteśmy leniwi. Nie mamy ochoty wykonać pracy i poczytać, co kandydaci mówili jakiś czas temu. Swoją wiedzę opieramy na hasłach wyborczych. I dlatego, pytani o różnice, nie potrafimy ich wskazać.

Paradoksalnie ta sytuacja jest korzystna dla Grzegorza Napieralskiego. Bo choć nie będzie miał decydującego wpływu na te wybory, to jednak stał się alternatywą dla nijakiej polityki.

Jeszcze w ostatnich wyborach zachowywaliśmy się jak zmanierowana stara Europa, która najchętniej trwałaby w swoim dobrobycie. Teraz budzimy się, że trzeba wprowadzać korekty w budżecie, w wydatkach socjalnych. W Holandii przy okazji ostatnich wyborów partie rywalizowały ze sobą na programy cięć. Polacy jeszcze tej lekcji nie odrobili. I ta kampania w tym nie pomaga.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj