Byli polscy premierzy mówią w "Fakcie" o Tonym Blairze:
Kazimierz Marcinkiewicz (48 l.), premier Polski w latach 2005-2006: Odchodzi polityk, który przez 10 lat miał wpływ na politykę nie tylko Wielkiej
Brytanii, ale też europejską. Zostawia Wielką Brytanię jako jedną z potęg gospodarczych świata.
To dzięki niemu wygraliśmy parę miliardów więcej w Unii podczas negocjacji w grudniu 2005. To również przy jego udziale udało się osiągnąć kompromis na ostatnim szczycie. To on obok Polski największą uwagę zwracał na problemy energetyczne Unii Europejskiej. Nawet nie Wielkiej Brytanii, a właśnie Unii Europejskiej. Blair jest politykiem z pewną wizją. Politykiem ciągle młodym.
A to oznacza, że trudno sobie wyobrazić, by zupełnie zniknął z europejskiej i światowej polityki. Natomiast co się z nim wydarzy... czy będzie kandydował na jakieś stanowisko w którejś z ważnych europejskich czy światowych instytucji? Trudno mi powiedzieć. Na pewno Europa i świat by na tym nie straciły
Jerzy Buzek (67 l.), premier Polski w latach1997-2001: Wielka Brytania za rządów premiera Tony'ego Blaira przez cały czas była sprzymierzeńcem Polski. Trzeba pamiętać, że to właśnie tam otworzono rynek pracy dla Polaków o wiele wcześniej niż w innych europejskich krajach. Na Wyspach mają dobrze ustawioną gospodarkę i nie musieli się obawiać takiego ruchu.
Tony Blair jest postacią błyskotliwą - to prawdziwy polityk z krwi i kości, potrafi podjąć ryzyko i wziąć na siebie odpowiedzialność. Potrafi doskonale przemawiać, argumentować swoje tezy i przekonywać do swoich racji. Pamiętam jego wystąpienia, które były bardzo ciepło przyjmowane i nagradzane oklaskami. Szczególnie miło wspominam jego wizytę w Warszawie w 1999 roku, gdy spotkałem się z nim i szefami krajów Grupy Wyszehradzkiej - ujął nas wtedy wizjami rozwoju UE, jakie roztaczał.
Leszek Miller (61 l.), premier Polski w latach 2001-2004: Bardzo mile wspominam premiera Tony'ego Blaira, i to zarówno w kontekście sprawowania przez niego urzędu szefa rządu brytyjskiego, jak i szefa Partii Pracy, a więc bliskiej mi ideowo formacji.
Bardzo dużo zrobił dla Polski i ma do Polaków dużo sympatii. Pamiętam jak w mojej obecności podkreślał ogromny polsko-brytyjski wysiłek wojenny. Mówił o polskich lotnikach i marynarzach. Podkreślał ich zasługi. Również po zamachach na Amerykę wspominał wspólne tradycje wykute w koalicji antyhitlerowskiej, które potem były kontynuowane we wspólnej koalicji antyterrorystycznej - chociaż w tym wypadku nie można stawiać znaku równości. Chodziło mu o wspólne tradycje i podobne myślenie.
Na szczytach unijnych - zwłaszcza tym kopenhaskim, gdy kończyliśmy negocjacje i chcieliśmy wejść do wspólnoty na jak najlepszych warunkach. Blair był naszym poważnym sojusznikiem i wiedziałem, że mogę na niego liczyć. Wiedziałem, że w sytuacji, gdy dojdzie do impasu, do awantury, on na pewno pośpieszy z pomocą. Można powiedzieć, że Blair był orędownikiem i przewodnikiem na drodze Polski do Unii Europejskiej. Wielokrotnie publicznie mówił, że rozszerzenie Unii bez Polski nie byłoby pełnym rozszerzeniem. Że bez nas byłoby to kadłubowe rozszerzenie, nie do końca prawdziwe.
To dzięki niemu wygraliśmy parę miliardów więcej w Unii podczas negocjacji w grudniu 2005. To również przy jego udziale udało się osiągnąć kompromis na ostatnim szczycie. To on obok Polski największą uwagę zwracał na problemy energetyczne Unii Europejskiej. Nawet nie Wielkiej Brytanii, a właśnie Unii Europejskiej. Blair jest politykiem z pewną wizją. Politykiem ciągle młodym.
A to oznacza, że trudno sobie wyobrazić, by zupełnie zniknął z europejskiej i światowej polityki. Natomiast co się z nim wydarzy... czy będzie kandydował na jakieś stanowisko w którejś z ważnych europejskich czy światowych instytucji? Trudno mi powiedzieć. Na pewno Europa i świat by na tym nie straciły
Jerzy Buzek (67 l.), premier Polski w latach1997-2001: Wielka Brytania za rządów premiera Tony'ego Blaira przez cały czas była sprzymierzeńcem Polski. Trzeba pamiętać, że to właśnie tam otworzono rynek pracy dla Polaków o wiele wcześniej niż w innych europejskich krajach. Na Wyspach mają dobrze ustawioną gospodarkę i nie musieli się obawiać takiego ruchu.
Tony Blair jest postacią błyskotliwą - to prawdziwy polityk z krwi i kości, potrafi podjąć ryzyko i wziąć na siebie odpowiedzialność. Potrafi doskonale przemawiać, argumentować swoje tezy i przekonywać do swoich racji. Pamiętam jego wystąpienia, które były bardzo ciepło przyjmowane i nagradzane oklaskami. Szczególnie miło wspominam jego wizytę w Warszawie w 1999 roku, gdy spotkałem się z nim i szefami krajów Grupy Wyszehradzkiej - ujął nas wtedy wizjami rozwoju UE, jakie roztaczał.
Leszek Miller (61 l.), premier Polski w latach 2001-2004: Bardzo mile wspominam premiera Tony'ego Blaira, i to zarówno w kontekście sprawowania przez niego urzędu szefa rządu brytyjskiego, jak i szefa Partii Pracy, a więc bliskiej mi ideowo formacji.
Bardzo dużo zrobił dla Polski i ma do Polaków dużo sympatii. Pamiętam jak w mojej obecności podkreślał ogromny polsko-brytyjski wysiłek wojenny. Mówił o polskich lotnikach i marynarzach. Podkreślał ich zasługi. Również po zamachach na Amerykę wspominał wspólne tradycje wykute w koalicji antyhitlerowskiej, które potem były kontynuowane we wspólnej koalicji antyterrorystycznej - chociaż w tym wypadku nie można stawiać znaku równości. Chodziło mu o wspólne tradycje i podobne myślenie.
Na szczytach unijnych - zwłaszcza tym kopenhaskim, gdy kończyliśmy negocjacje i chcieliśmy wejść do wspólnoty na jak najlepszych warunkach. Blair był naszym poważnym sojusznikiem i wiedziałem, że mogę na niego liczyć. Wiedziałem, że w sytuacji, gdy dojdzie do impasu, do awantury, on na pewno pośpieszy z pomocą. Można powiedzieć, że Blair był orędownikiem i przewodnikiem na drodze Polski do Unii Europejskiej. Wielokrotnie publicznie mówił, że rozszerzenie Unii bez Polski nie byłoby pełnym rozszerzeniem. Że bez nas byłoby to kadłubowe rozszerzenie, nie do końca prawdziwe.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|