Dziennik Gazeta Prawana logo

Mówmy o interesach, nie o symbolach

27 maja 2011, 09:45
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Andrzej Talaga
Andrzej Talaga/Dziennik Gazeta Prawna
Wizyta prezydenta Obamy da nam okazję do porozmawiania z Amerykanami na najwyższym szczeblu o naszym bezpieczeństwie.

Nie koncentrujmy się jednak na tym, czego będą słuchać ledwie z uprzejmości: tarczy antyrakietowej, stacjonowaniu w Polsce żołnierzy US Army. Mówmy o interesach. Ile mogą u nas zarobić, a przy okazji tak przylgnąć do Polski, że da nam to większe gwarancje niż iluzoryczne koncesje wojskowe. Pomówmy z nimi o łupkach i o wrogach gazu łupkowego – Rosji oraz inspirowanych przez nią ekologach.

Nie uda się przekonać Obamy, że Moskwa jest zagrożeniem dla Europy. W ramach resetu stosunków z Kremlem, w zamian za współpracę w sprawie Afganistanu i Iranu, Ameryka zgodziła się na rosyjską dominację w strefie posowieckiej, z wyłączeniem państw bałtyckich. Z jej punktu widzenia nie ma potrzeby, by w Polsce stacjonowały amerykańskie patrioty, dlatego gościmy ich baterię jedynie rotacyjnie i w dodatku nieuzbrojoną. Nie ma potrzeby, by budować w Polsce bazy US Army, dlatego Obama i Komorowski ogłoszą, że będą stacjonowali u nas na stałe żołnierze obsługi lotniczej (kilkudziesięciu), ale już samoloty F-16 i transportowe C-130 zagoszczą jedynie od czasu do czasu. USA mogą się obyć bez tarczy antyrakietowej na polskiej ziemi, dlatego zostanie ona zainstalowana najpierw w Rumunii. Nasze marzenia z przeszłości, że możemy podpisać z USA dwustronne porozumienie obronne, uczynić z Polski partnera strategicznego na wzór Wielkiej Brytanii, Izraela czy Turcji, okazały się mrzonkami. Jesteśmy dla Waszyngtonu krajem drugorzędnym, nie ma więc przyczyn, by drażnić Rosję z powodu Polski.

Sprawa wydaje się beznadziejna, nie mamy jak zainteresować Ameryki, by zechciała inwestować swój autorytet w bezpieczeństwo Polski. Pozornie. Nie jest aż tak źle. Możemy ściągnąć Amerykanów, jeśli pokażemy, że to oni, a nie tylko my, mają w tym interes. Polska posiada największe w Europie złoża gazu łupkowego, nie wiadomo jeszcze, jakie pola i w jakim stopniu są najbardziej obiecujące z ekonomicznego punktu widzenia, wiedzę tę będziemy mieli najwcześniej jesienią, ale nadzieje są spore. Tylko Amerykanie mają sprawdzone, ciągle rozwijane technologie wydobycia takiego gazu. Tylko ich firmy mogłyby wejść do nas z rozmachem i razem z Polakami zrewolucjonizować gazowy rynek w Europie, obalając dominację Gazpromu.

Nie wmówimy Amerykanom, iż Rosja jest ich strategicznym konkurentem, sami jednak zobaczą, że będzie im wrogiem na rynku gazowym, a więc także na scenie politycznej. Obrona Polski i polskiej racji stanu zleje się z obroną amerykańskich interesów.

F-16, bezbronne patrioty i garstka żołnierzy to tylko symbole tego, że Ameryka w wolnej chwili myśli o Polsce, ale transfer gazowego know-how i wspólne rozwijanie technologii w eksploatacji łupków w warunkach europejskich (gęstsze zaludnienie niż w USA, większe obostrzenia ekologiczne, inny typ skał itp.) uczyni z nas naprawdę partnera strategicznego. Niezawodnego sojusznika w zarabianiu dużych pieniędzy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj