W pierwszej części wywiadu dla tygodnika "Do Rzeczy" dziennikarze rozmawiają o sprawach poważnych - wymieniają się swoimi poglądami na temat wiary, Boga, piekła. Potem wywiad schodzi na pola, które są miejscem światopoglądowej wojny. Terlikowski pyta Wanat o aborcję i eutanazję, oboje przerzucają się argumentami za "swojej strony" tej batalii.
Na końcu kłócą się zaś na temat pornografii i zboczeń. O zoofilii Wanat mówi, że jest „obrzydliwa”, ale dodaje, że nie będzie potępiać osoby, która się na takie akty decyduje. Gdy Terlikowski pyta, czy tego typu działania powinny być karalne, Wanat odpowiada:
O kazirodztwie mówi mniej ostro: - – podkreśla. I dodaje, że genetyczne problemy ewentualnego potomstwa nie powinny być problemem. – mówi. I dodaje, że j
Zdziwienie Terlikowskiego wywołuje wypowiedź Wanat na temat pornografii. mówi Wanat.
Dziennikarka dodaje, że sama lubi pornografię i nie rozumie, dlaczego mowa jest w tym kontekście o jakiejś krzywdzie.Nie przeszkadza jej także sposób, w jaki przedstawiane są relacje męsko-damskie w pornografii, że często kobieta przedstawiona jest jako zniewalana przez mężczyznę.