Dziennik Gazeta Prawana logo

"Dlaczego ludowcy dołączają do szaleńców?". Profesor Król ostro o PSL

16 marca 2015, 07:05
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Janusz Piechociński
Janusz Piechociński/Kancelaria Prezesa Rady Ministrów
Polskie stronnictwa ludowe miały wielokrotnie kłopot z zajęciem wyraźnego stanowiska w sprawie polskiej racji stanu. Już w 1920 r. zachowanie premiera Witosa wobec Piłsudskiego nie było politycznie jednoznaczne, a trwała wojna, czyli w grę wchodziła kwestia racji stanu. Na czym polega idea racji stanu? - zastanawia się filozof i historyk idei prof. Marcin Król.

Henry Kissinger zachwyca się tym, jak wprowadził ją do polityki kardynał Richelieu. Potem potwierdził na wiele stuleci pokój westfalski (1648). Richelieu – upraszczając ogromnie – wprowadził w życie ideę racji stanu, czyli lojalności wobec podstawowych zasad państwowej polityki zagranicznej. Tolerował protestantów, dopóki nie szukali poparcia w Anglii, tolerował fanaberie wielkich panów, dopóki nie szukali poparcia w Hiszpanii. Takie zachowanie uważał za zdradę państwa. I dopiero wtedy, czyli od momentu realizacji racji stanu, możemy sensownie mówić o zdradzie instytucji państwa, a nie tylko o zdradzie króla czy jego rodziny.

Idea racji stanu przetrwała w stanie niemal niezmienionym do naszych czasów. Wprawdzie niektórzy specjaliści mówią o czasach postwestfalskich, ale to tylko rozgrywki słowne. W Polsce długo był z nią kłopot, gdyż Polska nie uczestniczyła w traktacie westfalskim i nie stworzyła nowoczesnego państwa po 1791 r. Z tego powodu nawet sprawa Targowicy nie była odbierana jednoznacznie przez polską szlachecką opinię publiczną.

Po 1989 r. sprawy stanęły jasno. Podstawowe polskie interesy w polityce zagranicznej były wyjątkowo klarowne. Jeżeli się spierano, to o kształt naszej obecności w NATO i w Unii Europejskiej, a tylko nieliczni i nieważni w ogóle kwestionowali tę obecność. Podobnie jest ze sprawą Ukrainy. Można mieć różne zdania, jak pomagać Ukrainie i jak roztropnie nie drażnić nadmiernie Rosji, która przecież pozostanie naszym sąsiadem, jednak w kategoriach racji stanu wsparcie udzielane Ukrainie przez Polskę jest poza dyskusją. I to nie tylko z racji humanitarnych i przyjacielskich, ale z zimnych racji wynikających z politycznej kalkulacji. Niepodległa i silna Ukraina jest dla Polski ze wszelkich racji korzystna.

Na tym tle zdumiewają nieroztropność wicepremiera Piechocińskiego (może tylko jednorazowa) oraz zaskakujące wypowiedzi kandydata na prezydenta pana Jarubasa. Podważanie racji i sensu polskiej polityki wschodniej narusza obecnie polską rację stanu. Nie czyni tego największa partia opozycyjna, czynią tylko szaleńcy w gatunku Korwin-Mikkego. Z jakiego powodu PSL czy tylko jego ważni przedstawiciele dołączają się do głosów niezgodnych z polską racją stanu?

Otóż PSL zawsze przed kolejnymi wyborami starało się dystansować od partii, z którą był w koalicji rządowej. Z pewną niechęcią cwaniactwo takie można tolerować. PSL zdawało się mówić – co złego, to nie my, i spokojnie czekało. Po zwycięstwie partii głównej (obojętnie, czy to był SLD, czy PO) PSL się przyłączało. Ostatnio jeszcze dostał nieco zawrotu głowy na skutek dobrego wyniku w wyborach samorządowych i w rezultacie wystawił swojego kandydata na prezydenta, co zresztą może się skończyć kompromitacją, jeżeli uzyska on 3–4 proc.

Co innego jednak drobne gry i zabawy koalicyjne, a co innego racja stanu. Sądzę, że wyrazem wyjątkowego braku rozsądku było wciągnięcie sprawy Ukrainy w wyścig o prezydenturę. A już miałem wrażenie, że PSL wreszcie przestało kombinować i ma jasne stanowiska w sprawach podstawowych. Okazuje się, że nie całkiem.

Oczywiście nie należy nadawać tym zachowaniom przesadnego znaczenia. Jednak jeżeli chcemy rozumować w kategoriach racji stanu, to trzeba równocześnie mówić bardzo jasno, kto i kiedy odstępuje od polskiej racji stanu. Trudno w naszych czasach o tak dobry przykład, jak nieprzemyślane tylko i nie całkiem świadome – mam nadzieję – wypowiedzi przywódców PSL.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj