Dziennik Gazeta Prawana logo

Kukiz, czyli muzyk, co nie łagodzi obyczajów

24 sierpnia 2015, 09:24
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jadwiga Sztabińska
Jadwiga Sztabińska/Dziennik Gazeta Prawna
Mówi się, że muzyka łagodzi obyczaje. Ale już niekoniecznie mają w tym swój udział muzycy. A już na pewno nie taki jeden, którego nazwisko w tym roku pojawia się ciągle w kontekście politycznym.

Oczywiście, mam na myśli Pawła Kukiza. Niedoszłego prezydenta RP, który po przegranej w wyborach na najwyższy urząd w państwie ogłosił, że zawalczy jesienią o miejsca w parlamencie, a może i w rządzie. Mógł złożyć takie oświadczenie, bo jak państwo pamiętają, choć nie zdobył fotela prezydenckiego, to z ponad 20-procentowym poparciem zdemolował dotychczasowy układ polityczny. Przypomniał, że nic nie jest dane raz na zawsze. I że wystarczy jedno hasło: JOW-y, aby poderwać sporą część społeczeństwa do oddania głosu na człowieka, który to hasło ma na sztandarach, bo po prostu zapowiada zmianę. To nic, że niewiele osób rozumie, o co w tych JOW-ach chodzi ani na czym ta zmiana ma polegać. Grunt, że jakoś wiąże się z możliwością odsunięcia od władzy obecnie rządzących i że w Polsce ma być lepiej, bo wreszcie politycy przestaną nami dyrygować, więc kraj będzie się rozwijał. I wszyscy będą z tego korzystać. Po równo.

Paweł Kukiz uruchomił maszynę destrukcji, która właśnie rozjeżdża nam kraj, bo nasze urocze partie polityczne przejęły w niej stery i docisnęły gaz – mówiąc kolokwialnie – do samej dechy. Proszę mnie źle nie zrozumieć: nie uważam, że w Polsce wszystko jest dobrze; wręcz przeciwnie, jest wiele obszarów, w których jest sporo do zrobienia, ot chociażby wymieniane na jednym wdechu: rynek pracy, demografia, nierówności społeczne. Nie mogę jednak ze spokojem patrzeć na to, jak w imię zdobycia władzy politycy (wszelkiej proweniencji) i kandydaci na polityków (pod płaszczykiem stowarzyszeń) dezawuują demokratyczne instytucje, wyrzucają do kosza konstytucyjne zasady, mają za nic reguły prawa – o przykładach pisze Grzegorz Osiecki na pierwszej stronie dzisiejszej DGP i obok.

Zdecydowanie wolę, gdy radosna aktywność ubiegających się o mandaty poselskie i senatorskie ogranicza się do obietnic. To tylko słowa, które niekoniecznie przekładają się w czyny, chociaż mogą budzić nadzieje, denerwować czy śmieszyć. I nawet jeśli dają pole ugrupowaniom partyjnym do wzajemnego okładania się, nie szkodzą samemu państwu. ©?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj