Jak ocenił kierownik Zespołu Rosyjskiego Ośrodka Studiów Wschodnich dr Marek Menkiszak, decyzje, które mają zapaść na warszawskim szczycie NATO , ale
"- wyjaśnił.
Według eksperta, dla Rosji ważne jest również to, żeby NATO .
Menkiszak zaznaczył jednocześnie, że to, co Rosja przedstawia jako swoje możliwe reakcje na szczyt, ." - dodał. Wymienił w tym kontekście m.in. zwiększenie aktywności wojskowej Rosji m.in. w rejonach arktycznych, tworzenie nowych dywizji oraz przydzielenie rosyjskim brygadom rakietowym - w tym tej funkcjonującej na obszarze obwodu kaliningradzkiego - systemów Iskander.
Celem tych gróźb - zdaniem eksperta - jest wywarcie podkreślił- dodał - .
Menkiszak wskazał zarazem, że zapowiadane Rosji na postanowienia szczytu to działania podejmowane na własnym terenie. Tak jest także w przypadku zapowiedzi formułowanych przez władze rosyjskie w związku z budową w Rumunii i Polsce elementów amerykańskiej tarczy antyrakietowej. - zwrócił uwagę.
Rzeczywiste decyzje dotyczące politycznej reakcji na szczyt zapadną na Kremlu dopiero po planowanym po szczycie spotkaniu Rady NATO-Rosja - przekonywał szef Zespołu Rosyjskiego OSW.
- powiedział.
O tym, że celem gróźb dotyczących reakcji na szczyt NATO jest " przekonuje w swoim komentarzu dla PAP także dziennikarka i specjalistka do spraw wschodnich Maria Przełomiec.
- powiedziała. - zaznaczyła dziennikarka.
Negatywny wpływ na postawę Sojuszu Północnoatlantyckiego wobec Rosji może także - zdaniem Przełomiec - wywrzeć która to - jak podkreśliła - posiada drugą co do wielkości armię w NATO.
Ekspertka zaznaczyła, że jednym z najważniejszych celów Rosji w polityce wobec NATO jest powstrzymanie procesu dalszego rozszerzania Paktu. - dodała.
Pytana, na ile NATO jest przygotowane do reagowania, gdyby Rosja postanowiła jednak spełnić swoje zapowiedzi, Przełomiec zauważyła, że w sensie wojskowym tę gotowość zweryfikować miały niedawne ćwiczenia Anakonda 2016. - przypomniała.
PAP spytała też Przełomiec, czy widzi szanse na to, że po szczycie Rosja będzie bardziej niż obecnie skłonna do podjęcia z Sojuszem konstruktywnego dialogu. - wskazała. - dodała dziennikarka.