Dziennik Gazeta Prawana logo

Prof. Królikowski: W Sądzie Najwyższym są osoby, które nie powinny w nim orzekać

7 września 2017, 20:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Darek Golik Michał Królikowski
Darek Golik Michał Królikowski/Dziennik Gazeta Prawna
"Nie ma sensu patrzenie na sądy przez pryzmat jednostek. Ani środowisko sędziów nie jest tak skorumpowane i zepsute, jak twierdzą niektórzy, ani nie są to superwybitne jednostki" - mówi Robertowi Mazurkowi prof. Michał Królikowski.

Będzie awantura?
Każda próba zmian w wymiarze sprawiedliwości kończyła się wrzaskiem, że naruszamy niezawisłość sędziowską czy niezależność prokuratury. Zawsze.

A nie naruszaliście?
Moje doświadczenia ze środowiskiem sędziowskim z czasów, gdy byłem wiceministrem, jest takie, że hasłami "niezawisłość" i "niezależność" szermowano zwykle w obronie swoich interesów. Sędziowie potrafili bić się o wszystko, o drobiazgi.

Dbali o niezależność.
Dam przykład, jak dbali: w Ministerstwie Sprawiedliwości jak w każdym urzędzie można było uzyskać zwrot kosztów za przejazd. No i zgodnie z napisanym przez sędziów regulaminem urzędnik dostawał zwrot za drugą klasę, a sędzia za pierwszą…

Godnie!
Powiem więcej, niektórzy sędziowie są delegowani do pracy w ministerstwie z odległych miast, w których już dawno nie mieszkają, ale wciąż przysługuje im zwrot kosztów podróży. Regulamin pozwalał im uzyskiwać ten zwrot nawet bez pokazywania biletów.

A, to ładne.
Ponieważ mieli służbowe komórki, to sprawdzono, gdzie się one logowały, no i okazało się, że nie w tamtych miejscach. Nie muszę dodawać, że próba załatwienia tej sprawy została skwitowana zarzutami o naruszaniu niezależności sędziów.

Sędzia Wiesław Johann postulował większą kontrolę suwerena nad sędziami.
I ja się z sędzią Johannem zgadzam.

PiS chciało to zmienić. Skończyło się sprowadzeniem pana, by uspokoić sędziów.
Ja otwarcie mówię – i to może być źle odebrane z kolei przez moich kolegów i prezes Małgorzatę Gersdorf – że w Sądzie Najwyższym są osoby, które nie powinny w nim orzekać ze względu na to, co robiły w przeszłości. I zgodzę się z PiS, że ustawodawca ma prawo żądać, by tyle lat po przełomie ci ludzie z sądu odeszli.

To czemu pan kazał wetować?
Ja?

A to nie pańska wina?
Prezydent poprosił mnie, żebym wyraził swoje zdanie, czy można pogodzić przyjętą przez Sejm reformę sądownictwa z konstytucją.

No i pan te ustawy kompletnie zjechał.
Nie ukrywałem swojego krytycznego poglądu.

Cała rozmowa w piątkowym "Magazynie" Dziennika Gazety Prawnej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj