Dziennik Gazeta Prawana logo

Władza nie upora się z Sądem Najwyższym tak łatwo jak z Trybunałem Konstytucyjnym, ale czas działa na korzyść rządu

27 września 2018, 07:49
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Sąd Najwyższy
Sąd Najwyższy/Shutterstock
Trybunał Konstytucyjny był osamotniony, w przypadku Sądu Najwyższego jest inaczej. Władzy jest trudniej - mówi "DGP" prof. Robert Grzeszczak, specjalista w zakresie prawa Unii Europejskiej z Uniwersytetu Warszawskiego.

SN postanowił o nieobsadzaniu stanowisk prezesów dwóch izb, bo pozostają one zajęte, a NSA wstrzymał obsadzanie sędziów SN do Izby Karnej. Tymczasem czekamy na skargę Komisji do Luksemburga, która ma wnioskować m.in. o zastosowanie środka tymczasowego. Czy to może pomóc uporządkować sytuację z Sądem Najwyższym?

Gdybyśmy byli w świecie praworządności, to tak. Trybunał zapewne uwzględni wniosek KE i podejmie decyzję o zastosowaniu środka tymczasowego. I zrobi to tak, aby on był możliwy do wykonania, a nie iluzoryczny. Jeżeli prezes TSUE zdecyduje się na jego użycie, to możemy się spodziewać przywrócenia stanu sprzed wejścia w życie nowelizacji spornej ustawy o Sądzie Najwyższym, tj. sprzed 3 kwietnia. Pytanie, co w takiej sytuacji zrobi rząd. Państwo prawa taki środek tymczasowy zastosowałoby, bez względu na opinię o nim, a to tymczasowo załatwiłoby sprawę. Ale w świecie realnej i brutalnej polityki z zastosowaniem środka tymczasowego może być duży problem.

W czasie kryzysu wokół Trybunału Konstytucyjnego sędziowie byli osamotnieni, szybko się poddali. Dlatego władza wyjątkowo sprawnie uporała się z trybunałem, oczywiście były potępiające opinie różnych organizacji (UE, Komisji Weneckiej) i samych sądów, ale bez większych efektów w praktyce. Nawet Komisja Europejska była gotowa sprawę TK odpuścić. Tajemnicą poliszynela jest, że w czasie negocjacji z polskim rządem Bruksela chciała pójść na ustępstwa w kwestii TK w zamian za ustępstwa rządu w sprawie planowanej reformy sądownictwa. W przypadku SN jest inaczej, bo jest silniejsza postawa sądów, są one zdeterminowane, żeby nie czekać biernie, jak poprzednio. Widzimy, że zaczęły reagować. Co prawda z pewnym opóźnieniem, ale SN zdecydował się wysłać pytania prejudycjalne, a teraz mamy też orzeczenie NSA. Władzy jest trudniej. Mamy mozaikę skarg i postępowań – krajowych i unijnych, i chyba nikt nie jest teraz w stanie powiedzieć, co będzie, ale na pewno władza nie upora się z SN tak łatwo jak z TK.

Jak to wpływa na postępowanie Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu, który ma też odpowiedzieć na pytania prejudycjalne sędziów SN?

Żaden sąd nie orzeka w izolacji, te wszystkie wydarzenia stanowią ważne tło. To jest jednak kontekst, który nie może być bezpośrednim punktem odniesienia w procedurze pytań prejudycjalnych. To są konkretne pytania zadane konkretnego dnia w konkretnym stanie prawnym. Trybunał będzie badał stan na czas zadania pytania.

Co z tymi pytaniami teraz się dzieje?

Trwa wciąż wstępne procedowanie. Trybunał ma udzielić odpowiedzi na kilka tur pytań. Część z nich otrzymała numery, ale nic się jeszcze nie wydarzyło, nie ma publikacji w Dzienniku Urzędowym UE. Gdy się ukażą, przetłumaczone na 24 języki, to wtedy tak naprawdę to ruszy. Przypuszczam, że trybunał zastanawia się, czy połączyć pytania prejudycjalne samego SN i może sądów powszechnych i jak je procedować. Na początku sierpnia Sąd Najwyższy zadał pierwszych pięć pytań, następnie kolejne i we wrześniu wysłał jeszcze trzy. Oczywiście pytania prejudycjalne to jest zupełnie inna sprawa niż skarga Komisji Europejskiej przeciwko Polsce. Trwa postępowanie zainicjowane w lipcu 2017 r. przez KE przeciwko nam w sprawie ustawy o sądach powszechnych. Ale skarga w związku z ustawą o SN nie została jeszcze wysłana do Luksemburga. Niezależnie jednak od tego tej kwestii nie można łączyć z pytaniami prejudycjalnymi. Można natomiast rozpatrzyć wspólnie pytania wysłane w różnych turach i nawet przez różne sądy. To zależy od decyzji prezesa trybunału. Na razie czekamy na pierwsze kroki, bo jeszcze ich nie ma. A czas nagli, pewnych decyzji nie będzie można odwrócić i zmienić. I w tym sensie czas działa na korzyść rządu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj