Magdalena Rigamonti: Zachodnia Ukraina buduje swoją tożsamość na nacjonaliście Stepanie Banderze i Ukraińskiej Powstańczej Armii, Kijów na Wielkim Głodzie.

Mirosław Nizio*: O Banderze nie będę opowiadał w tym muzeum.

Przecież to ważna postać dla Ukraińców.

Mówiłem już, że miejsce pamięci o Wielkim Głodzie zostało zbudowane już ponad 20 lat temu. Ukraińcy chcą stworzyć Memoriał Ofiar Wielkiego Głodu. Nie jest teraz moim celem zajmowanie się tym, że na Ukrainie ścierają się jakieś dwie opcje. Proszę mnie dobrze zrozumieć, nie jest to przedmiotem tego projektu.

No dobrze, relacje polsko-ukraińskie na płaszczyźnie historycznej nie należą do wzorcowych.

Zdaję sobie z tego sprawę. Zdaję sobie też sprawę, że sprawa rzezi wołyńskiej, interpretacji tego, co tam się stało, dzieli nasze kraje, ale to też nie jest teraz przedmiot naszych działań.

Artysta, ktoś taki jak pan, mógłby pełnić rolę pojednawczą.

Nie wiem, czy mam na tyle duży autorytet.

Tworzy pan najważniejsze muzeum historyczne na Ukrainie.

I myśli pani, że mogę zyskać siłę przebicia, która pozwoli wypracować coś dobrego w tej kwestii, co nie udało się politykom, ambasadorom, dyplomatom? Chciałbym. Do tego służą rozmowy, debaty. Jednak nie ja sam mogę debatować, tylko z naukowcami, historykami, politykami. Do tego rozważnie, dojrzale, nie narzucając się. Na razie jestem świeży na Ukrainie. Czuję jednak, że obdarzono mnie dużym zaufaniem. Słuchałem, czego oczekują Ukraińcy – projekt Memoriału Ofiar Wielkiego Głodu jest naszym wspólnym dziełem.

Z drugiej strony nie chcę i nie dam się uwikłać w politykę. W Polsce pracowałem przecież i dla prezydenta Kaczyńskiego przy Muzeum Powstania Warszawskiego, i dla prezydenta Komorowskiego przy Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN, współpracowałem na płaszczyznach tworzenia i realizacji projektów i nigdy nikt nie wcisnął mnie w polityczne tryby. Pracowałem też z rodzinami ofiar katastrofy smoleńskiej, tworząc na placu Piłsudskiego w Warszawie ekspozycję czasową upamiętniającą ofiary, i zawsze wychodziłem z tego bez politycznych obciążeń, ale za to z artystyczną satysfakcją.

Powstanie muzeum ofiar tragedii smoleńskiej?

Nic o tym nie wiem. Jeśli byłby taki pomysł, to warto, żeby obyło się bez polityki. Mogę pani powiedzieć, że nie wziąłem udziału w konkursie na upamiętnienie tragedii smoleńskiej właśnie z powodu polityki, interpretacji. Mam 54 lata i cieszę się, że mogę zajmować się rzeczami, które budują świadomość historyczną, narodową, które uczą.

*Mirosław Nizio – architekt, rzeźbiarz, mecenas sztuki. Twórca projektu Muzeum Narodowego Memoriału Ofiar Wielkiego Głodu w Kijowie