Dziennik Gazeta Prawana logo

Skutki zlekceważenia rozstrzygnięcia NSA: Skąd obywatel ma mieć pewność, że jego wyrok zostanie wykonany

3 sierpnia 2019, 12:03
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Decyzję podjął poznański sąd apelacyjny
Decyzję podjął poznański sąd apelacyjny/Shutterstock
Skutki społeczne decyzji o zlekceważeniu rozstrzygnięcia NSA będą głębokie. Skąd obywatel ma teraz mieć pewność, że wyrok nakazujący rozbiórkę samowoli budowlanej, która utrudniała mu życie, zostanie wykonany, a orzeczenie zasądzające alimenty nie będzie kwestionowane przez MOPS

Relacje państwa i obywatela opierają się na pewnej umowie, która kształtuje prawa i obowiązki obu stron. Przysłowiowy Kowalski powinien więc przestrzegać reguł określonych w przepisach z przekonaniem, że jeśli zostaną one w stosunku do niego złamane, będzie mógł zwrócić się do odpowiednich organów o ochronę prawną. Czasem może się zdarzyć, że naruszenia dokona samo państwo. Obywatel musi mieć pewność, że i w takim przypadku będzie mógł dochodzić swoich praw przed niezależnymi od pozostałych władz sądami. A co się stanie, gdy któraś ze stron przestaje respektować postanowienia umowy społecznej? Dochodzi wówczas do chaosu i anarchii. Następuje regres cywilizacyjny i powrót do czasów mroku, w których siła kroczyła przed prawem.

Wszystko tak naprawdę zaczęło się jeszcze w 2016 r. To właśnie wtedy wbrew temu, co nakazuje konstytucja (a konkretnie art. 190 ust. 1 i 2), Kancelaria Prezesa Rady Ministrów odmówiła publikacji trzech wyroków TK. Decyzja ta nie miała żadnego, nawet najmniejszego oparcia w prawie. Rozstrzygnięcia trybunału są bowiem ostateczne i nie można ich zaskarżyć. Muszą być niezwłocznie opublikowane. Mimo to organ władzy wykonawczej uzurpował sobie ocenę, czy orzeczenie wydane przez sąd konstytucyjny jest w ogóle wyrokiem i czy wobec tego powinno widnieć w odpowiednim dzienniku urzędowym. Stała się zatem rzecz bez precedensu: złamano jedno z podstawowych założeń umowy społecznej mówiące o respektowaniu prawomocnych orzeczeń przez wszystkich, których one dotyczą. Kowalski w tym momencie powinien poczuć coś w rodzaju ukłucia. Bo przecież państwo nie zrezygnowało z dochodzenia swoich praw wobec niego.

Kolejny wyłom nastąpił dwa lata później, kiedy państwo zignorowało prawomocne postanowienia Naczelnego Sądu Administracyjnego w sprawie odwołań od uchwał KRS rekomendujących kandydatów na urząd sędziego SN (NSA nakazał w nich wstrzymanie powołań nowych sędziów). Prezydent stwierdził, że to nie on jest adresatem tych postanowień (lecz sama Krajowa Rada) i przyjął ślubowania od wszystkich osób wskazanych przez KRS. A Kowalski mógł po raz kolejny obserwować, jaki jest stosunek władzy wykonawczej do prawomocnych orzeczeń.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj