Dziennik Gazeta Prawana logo

Woś: Zwiększanie dzietności? Na Alasce się rodzi

Rafał Woś
<p>Rafał Woś</p>/Wojtek Górski
Od dnia uchwalenia 500+ trwa zażarty spór o to, czy program będzie skuteczny. Nie rozstrzygajmy teraz o wyniku – również dlatego, że w demografii trendy nie kształtują się szybko. Zajrzyjmy raczej do miejsc, gdzie mają z interesującym nas tematem większe doświadczenia.

Takim miejscem jest Alaska – w tym amerykańskim stanie niemal 40 lat temu rozpoczęto eksperyment z powszechną dywidendą, zwaną APFD. W 1976 r. mieszkańcy uznali w referendum, że skoro na terenie Alaski wydobywana jest ropa, to zyski z jej sprzedaży powinny trafiać do wszystkich – a nie tylko do naftowej oligarchii. I tak od 1982 r. jedna czwarta dochodów z wydobycia czarnego złota trafi wprost do obywateli. I tu wprost znaczyło wprost. Bo jak demokracja to demokracja. Na całego.

Tak powstał mechanizm przypominający bezwarunkowy dochód podstawowy. Czyli stałe świadczenie pieniężne. Aby je otrzymać, nie trzeba spełniać żadnego kryterium dochodowego, nie jest ono też powiązane z obowiązkiem szukania pracy. Trzeba być jedynie legalnym mieszkańcem stanu. Wysokość świadczenia (na Alasce wolą określenie dywidenda) powiązana jest z dochodami ze sprzedaży surowca i wyliczana na podstawie wyników z pięciu ostatnich lat. Bywały lata (2000 r.), gdy roczna dywidenda wyniosła prawie 3 tys. dol., czasem (lata 2012–2013) spadała poniżej tysiąca. W 2018 r. APFD miała wynieść 2,7 tys. dol., lecz ostatecznie decyzją lokalnych polityków zmniejszono świadczenie do 1,6 tys. dol., tłumacząc to koniecznością obniżenia deficytu w budżecie stanu.

W warunkach alaskańskich nie są to małe pieniądze. Na obszarach wiejskich dla ponad połowy mieszkańców APFD stanowi jedną czwartą rocznego dochodu. Warto pamiętać też o tym, że dywidenda na żadnym etapie nie zastąpiła innych świadczeń społecznych wypłacanych przez państwo lub stan. Nie zaistniała więc sytuacja: „Bierzcie dywidendę, ale na żadne usługi publiczne nie liczcie”, którą tak często straszą przeciwnicy dochodu podstawowego.

CZYTAJ CAŁOŚĆ W WEEKENDOWYM WYDANIU "DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ" >>>>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Rafał Woś
Rafał Woś
Autor jest zastępcą redaktora naczelnego „Tygodnika Solidarność” oraz publicystą wydawanego przez NBP „Obserwatora Finansowego”
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraWoś: Zwiększanie dzietności? Na Alasce się rodzi »
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj