Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosja rozdaje karty, NATO traci wpływy

7 kwietnia 2008, 01:42
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jeszcze nigdy od 1992 roku przyszłość Sojuszu nie była tak niepewna. Wtedy problemem było zwycięstwo, ponieważ wydawało się, że NATO nie ma już do odegrania żadnej roli. Teraz problemem jest porażka - pisze w "Fakcie" Edward Lucas, zastępca redaktora naczelnego i korespondent "The Economist".

Nie chodzi o ryzyko porażki w Afganistanie, choć jest to wystarczający powód do zmartwienia, ale o porażkę w sercu NATO. Smutna prawda o szczycie w Bukareszcie jest taka, że Rosja pokazała pazur, a Sojusz na ten widok odskoczył jak oparzony

To oznacza, że NATO weszło w fazę kurczenia się, a jego skuteczność i wpływy będą malały. Rosja pokazała, że może zawetować propozycję objęcia Gruzji i Ukrainy Planem Działań na rzecz Członkostwa. Kraje te muszą poczekać - głównie dlatego, że zdaniem Niemiec należy wziąć pod uwagę "strategiczne interesy Rosji". Kreml pokazał, że może zawetować sporządzane przez natowski wywiad oceny dotyczące zagrożenia - fundamentalne dokumenty związane z planowaniem obronnym Sojuszu, w których nie wolno już wspominać o zwiększającym się arsenale i coraz bardziej ofensywnej postawie militarnej Rosji.

Z jeszcze gorszą sytuacją mamy do czynienia w łonie Unii Europejskiej. To niemieccy eurodeputowani zablokowali w Parlamencie Europejskim ostrą w słowach uchwałę w sprawie sterowanych wyborów w Rosji. To Niemcy blokują liberalizację rynku gazu w Europie, która byłaby dobra dla bezpieczeństwa energetycznego, ale niedobra dla Gazpromu. W efekcie Rosji udało się sfinlandyzować Europę Zachodnią - co było jednym z jej najważniejszych celów w okresie zimnej wojny, a co obecnie osiągnęła zadziwiająco szybko i łatwo.

Największymi przegranymi będą w tym wszystkim kraje Europy Wschodniej. Wyobraźmy sobie taki scenariusz: przy wzmagających się napięciach w stosunkach z Rosją dochodzi do kolejnego cyberataku, na przykład na Estonię. Jego skutki są katastrofalne. Estonia, powołując się na artykuł V, zwraca się o pomoc do NATO. Domaga się zastosowania sankcji wobec Rosji, ale blokują to Niemcy. A im mniej wiarygodny będzie artykuł V, tym większa będzie zuchwałość Rosji.

Podsumowując, bezpieczeństwo byłych krajów podbitych zależy obecnie od układów pomiędzy Niemcami i Rosją. Kolejni prezydenci Ameryki postawią prawdopodobnie pytanie, czy muszą Europie poświęcać uwagę i kierować tam środki militarne w sytuacji, gdy tak wiele krajów europejskich wydaje się preferować Rosję. Kraje silne, takie jak Polska, nadal mają szanse na utrzymanie swoich stosunków z Ameryką przy życiu - na przykład zezwalając na zainstalowanie na swoim terytorium wyrzutni rakiet przechwytujących. W przypadku pozostałych krajów przyszłość maluje się w ciemnych barwach i napawa lękiem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj