Dziennik Gazeta Prawana logo

Cyniczna gra aborcyjna [OPINIA]

23 października 2020, 08:48
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Protest TK
<p>Protest TK</p>/PAP
Śledząc historię debaty na temat aborcji, można odnieść wrażenie, że życie dziecka i matki jest na ostatnim miejscu. Tak jest i teraz, gdy Trybunał Konstytucyjny zakwestionował dopuszczalność przerywania ciąży z powodu ciężkich i nieodwracalnych wad płodu.

Podstawowe pytanie brzmi: czy zakaz doprowadzi do zmniejszenia liczby zabiegów? Bardzo wątpliwe – zwiększy raczej skalę podziemia aborcyjnego. Rodziny, od których państwo będzie oczekiwać czegoś ponad ich siły, znajdą się w dramatycznej sytuacji.

W 1936 r. brytyjski sąd rozstrzygał sprawę ginekologa Alecka Bourne’a, który przeprowadził zabieg przerwania ciąży u 14-letniej Milly Brown, ofiary brutalnego gwałtu zbiorowego, dokonanego przez gwardzistów królewskich. Pierwszy lekarz, który ją badał, stwierdził, że dziewczynka jest za młoda na macierzyństwo, a także zaznaczył, że jej macica nie jest dostatecznie wykształcona, by mogła urodzić bez narażenia zdrowia. Mimo to nie zgodził się przeprowadzić aborcji, bo nawet w takich przypadkach była ona wówczas zakazana.

W pełni świadomie podjął się tego Aleck Bourne, uznając, że pomagając nastolatce, może doprowadzić do zmiany albo przynajmniej wznowienia dyskusji o przepisach dotyczących przerywania ciąży. Sam poinformował o zabiegu Scotland Yard i przyznał się do niego w sądzie. Obrońca ginekologa podkreślał w trakcie procesu, że stawką sprawy jest

– pytał retorycznie adwokat.

CAŁY TEKST DOSTĘPNY W INTERNETOWYM WYDANIU MAGAZYNU "DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ">>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj