Dziennik Gazeta Prawana logo

To normalne, że adwokaci chcą się wepchnąć po szczepionkę przed emerytów i nauczycieli [OPINIA]

6 stycznia 2021, 09:56
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Adwokat
<p>Adwokat</p>/shutterstock
I wyjaśnijmy od razu: rozumiem to, że chcą dla siebie jak najlepiej. Zarazem jednak uważam, że nie ma absolutnie żadnego powodu, aby traktować prawników priorytetowo.

Wczoraj media opublikowały pismo dziekana Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie do ministra zdrowia dotyczącego kolejności szczepień. Mecenas Mikołaj Pietrzak zaapelował w nim, w imieniu członków palestry, o zaliczenie adwokatów do priorytetowej grupy "0". Oznaczałoby to, że byliby oni szczepieni w pierwszej kolejności - przed pensjonariuszami domów pomocy społecznej, emerytami, nauczycielami itd.

"Zadania jakie wykonują adwokaci związane są z licznymi kontaktami z różnymi grupami osób. Okoliczności w jakich wszyscy znaleźliśmy się począwszy od marca br. wskazują na coraz większe zainteresowanie obywateli potrzebą uzyskania pomocy prawnej (...) Zawód adwokata związany jest z niesieniem pomocy prawnej każdemu kto o nią poprosi. Odmowa pomocy prawnej z powodu wystąpienia potencjalnego zagrożenia wirusem Sars-Cov-2 byłaby niezgodna z zasadami etyki wykonywania zawodu" - argumentował w piśmie dziekan rady.

W mediach społecznościowych zawrzało. Dziennikarze, politycy, zwykli internauci zaczęli się prześcigać w wykpiwaniu głupich papug. A ja - przyznaję szczerze - tych żartów w ogóle nie rozumiem.

Dziekan stołecznej palestry zrobił to, co do niego należało - czyli występował w interesie adwokatów, których reprezentuje. Nie szukał rozwiązań niezgodnych z procedurami, nic nam nie wiadomo, by urabiał znajomych polityków; po prostu wystąpił z pisemnym apelem do ministra zdrowia. Oczywiście jego postulat uważam za mało rozsądny. Znacznie więcej ludzi na co dzień spotykają choćby pracownicy sklepów czy kurierzy. O wiele bardziej potrzebują szybkiego zaszczepienia pensjonariusze domów pomocy społecznej, zakładów opiekuńczo-leczniczych.

Nie mniej istotna społecznie jest rola nauczycieli. Tyle że pism z głupimi postulatami codziennie do prezydenta, premiera, ministrów i ważnych urzędników wysyła się setki. I dopóki dochowane są procedury, czyli ktoś nie załatwia swoich interesów na boku, dzięki znajomościom, to nie widzę w nic złego. Rzecz jasna moglibyśmy się zastanawiać, czy adwokaci, wykonujący przecież piękny zawód, od którego oczekiwalibyśmy dochowywania najwyższych standardów moralnych, nie powinni wykazać się większym słuchem społecznym i po prostu zrezygnować z chęci wepchnięcia się do kolejki przed bardziej potrzebujących. Ale fakt, że zachowują się jak ludzie z krwi i kości, chcąc maksymalizować swoje korzyści, mnie nie oburza.

Przy okazji, szybko przeszliśmy od dyskusji o tym, czy w szczepionkach są chipy i czy będziemy po nich umierać, do debaty o kolejności szczepień poszczególnych grup społecznych. I szczęśliwie nie jest tak, że każdy chce ustawić się na końcu kolejki, lecz wszyscy chcieliby się wcisnąć na sam początek. To powód do radości, gdyż coraz bardziej przekonuję się do tego, że zaszczepienie połowy polskiego społeczeństwa wcale nie będzie wyzwaniem nie do zrealizowania.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj