Dziennik Gazeta Prawana logo

Friszke: Po 1989 myśl lewicową utożsamiono z Rosją, bolszewizmem i Związkiem Radzieckim

22 stycznia 2021, 09:42
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Andrzej Friszke
<p>22.01.2020 Warszawa , ulica Czerska 8 / 10 . Siedziba Agory . Andrzej Friszke . Fot. Dawid Zuchowicz / Agencja Gazeta</p>/Agencja Gazeta
Nie można budować państwa z pozycji jednej partii politycznej i na jednej klasie społecznej czy wręcz w oparciu o konflikt klasowy.  Z Andrzejem Friszke, profesorem nauk humanistycznych, badaczem dziejów najnowszej Polski, II RP i PRL rozmawia Estera Flieger.

Zawsze się przypomina, że Józef Piłsudski socjalistą był za młodu. Za młodu, więc z pewnością błądził, lecz potem, rzecz jasna, politycznie dojrzał i ten nurt porzucił. W tych opowieściach socjalizm często traktowany jest jak obelga.

Piłsudski nie tylko był przez 20 lat przywódcą Polskiej Partii Socjalistycznej, ale przecież zaczynał jako twórca podziemnego pisma „Robotnik”, konspirator ścigany przez aparat carski i uwięziony w Cytadeli Warszawskiej, z której zresztą uciekł. W 1905 r. stanął na czele Organizacji Bojowej PPS, która dokonywała zamachów na poczty oraz carskich dygnitarzy. To właśnie z tego politycznego kręgu wywodzili się jego najbliżsi współpracownicy, którzy w II RP sprawowali wiele ważnych urzędów, a niektórzy – Walery Sławek czy Aleksander Prystor – zostawali nawet premierami.

Publicysta Tomasz Markiewka w książce „Gniew” pisze, że obecnie, nie tylko u nas, „wymazywanie lewicowych postulatów z historii jest powszechne”. Ja pamiętam taki przykład z naszego podwórka: telewizyjne „Wiadomości” w 2019 r. wśród przywódców powstania w Getcie Warszawskim nie wymieniły Marka Edelmana – wygumkowano właśnie socjalistę.

Cóż, PiS manipuluje historią najnowszą, dążąc do zniszczenia pamięci o polskiej tradycji lewicowej i zastąpienia jej neoendecką.

Ale z drugiej strony warto odnotować, że IPN wydał pracę pt. „O niepodległość i socjalizm. Studia i szkice z dziejów Polskiej Partii Socjalistycznej”. A z kolei Piotr Beniuszys, publicysta „Liberté!” napisał po obejrzeniu filmu Agnieszki Holland „Obywatel Jones”, że ukraiński Wielki Głód to „jedno z najważniejszych wydarzeń w dziejach socjalizmu”. Przymiotnik „socjalistyczny” jest dla środowisk liberalnych tożsamy z komunizmem.

Po 1989 r. dla młodych, często agresywnych liberałów, wszelka lewicowość była odpychająca. Nie chcieli zajmować się przeszłością, nie budowali tradycji. Trudno zarzucić im manipulację, raczej odwoływanie się do wąskiego katalogu wydarzeń i zapominanie o reszcie. To także skutek PRL – ludzie przestali odróżniać polskich socjaldemokratów od bolszewików czy Lenina od socjaldemokratów zachodnich. W efekcie stworzono poczucie obcości myśli lewicowej, utożsamiając ją z Rosją, bolszewizmem i Związkiem Radzieckim. To dziecinne oraz głęboko nieprawdziwe i niebezpieczne, bo uniemożliwia zrozumienie historii XX w. – politycznej, intelektualnej, społecznej.

Może to jeszcze większy problem: rozmawiamy o historii zawsze w kontekście współczesnej polityki.

Istnieje tendencja do odcinania pewnych idei i tradycji, często w nacechowanych emocjonalnie wypowiedziach.

CZYTAJ WIĘCEJ NA GAZETAPRAWNA.PL>>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj