Kiedy uczniowie wrócą do szkół?

Reklama

Nauczyciele mówią nam, że już bardzo potrzebują kontaktu z uczniami, żeby ocenić jak tak naprawdę uczniowi idzie nauka. Albo jak się czuje. Albo jak jest w domu, czy wszystko jest w porządku. I tego bez spotkania na żywo się nie rozwiąże, tylko my wszyscy musimy też mieć jakieś zrozumienie. Resort Zdrowia wyraźnie daje sygnały, że do marca nie spodziewajmy się powrotu.

Czy są prowadzone rozmowy z rządem w temacie powrotu uczniów do szkół?

Muszę powiedzieć, że teraz najlepsza, tzn. najskuteczniejsza rozmowa, to jest przez media. Niestety, funkcjonujemy w świecie, w którym Twitter jest ważniejszy od listu do Ministra. Tak się stało, nie jest to dobre, ale staramy się dopasować do tej rzeczywistości. […] Brak konsultacji oznacza dla resortu brak sprzężenia zwrotnego. Gdy się nie chce słuchać wieści, również tych niewygodnych, to się po prostu nie zna prawdy i źle się zarządza. Temu przypisuję złe zarządzanie edukacją. Tu nie wystarczy robić dobrą minę do złej gry. My wszyscy chcemy dobrze: dla uczniów, dla edukacji, dla rodziców.

Czy kuratorium może wpłynąć na termin powrotu do szkół?

Kuratorium nic nie może zrobić, ponieważ mamy centralne sterowanie edukacją. Bezpośrednio dowiadujemy się o decyzjach, dotyczących oświaty od Ministra w telewizji. Kuratoria są placówkami bezpośrednio pod kierownictwem i nadzorem resortu edukacji. Jedyne, co robią, w sprawie zejścia tego kontaktu niżej, na szkoły, to to, że przy każdej kolejnej zmianie w oświacie organizują telenarady i tam się to wszystko odczytuje, mówi się dyrektorom przez komputer co tam nowego w oświacie. Przy czym my to wszystko wiemy, bo czytamy stronę MEN, słuchamy też radia i telewizji. Stąd wiemy tyle samo, tak naprawdę, co urzędnicy.

Marek Pleśniar – dyrektor biura Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty.