Dziennik Gazeta Prawana logo

Czarzasty: Tusk może chcieć z Kaczyńskim zmienić ordynację wyborczą [WYWIAD]

8 października 2021, 09:02
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wlodzimierz Czarzasty
<p>Włodzimierz Czarzasty</p>/Agencja Gazeta
"Kropla drąży skałę. Najpierw PiS opuści jedna grupa, potem druga. Wiem, że pojawi się moment, gdy Elżbieta Witek przestanie być marszałkinią Sejmu. Dopóki to się nie wydarzy, dopóty nie ma szans na zmianę układu" - mówi Włodzimierz Czarzasty w rozmowie z Grzegorzem Osieckim i Tomaszem Żółciakiem. 

Czego pan nie może powiedzieć jako lider lewicy?

Wszystko mogę powiedzieć. Jako jeden z wielu liderów lewicy.

Nie ma tematów, które na razie lepiej przemilczeć, bo mogą okazać się przydatne w negocjacjach z PO albo PSL?

O jakich negocjacjach mówimy?

O dalszym układaniu się opozycji.

Układać się po stronie opozycji zaczniemy, kiedy przyjdzie czas wyborów, a on jeszcze z lasu nie wyszedł. Przedłużenie stanu wyjątkowego o 60 dni gwarantuje, że nadal nie wyjdzie. W tej chwili nie ma inicjatywy żadnej z partii opozycyjnych, by zacząć się układać. Przynajmniej ja jej nie znam, może panowie?

A zaproponowana przez Tuska zmiana konstytucji, która utrudniłaby polexit, to nie jest coś, co może opozycję zjednoczyć?

PO na razie podrzuciła ten pomysł PiS-owi. Poinformowała opinię publiczną, że będzie rozmawiała z Prawem i Sprawiedliwością i że PiS plus oni – jak to mówił Donald Tusk – wystarczą do zmiany konstytucji. Natomiast nie rozmawiała o tym ani z Hołownią, ani z Kosiniakiem-Kamyszem, ani z lewicą. Mam zresztą wrażenie, że Tusk nie rozmawiał o tej sprawie także ze swoją partią, bo chwilę wcześniej padały takie słowa jak „nie ma zgody na żadne zmiany konstytucji z Jarosławem Kaczyńskim i jego partią”. To mówił Marcin Kierwiński. Podobnie wypowiadali się Sławomir Neumann i Cezary Tomczyk. Niech więc najpierw ustalą zeznania między sobą, a nawet jeśli to zrobią, to nie widzę tu zaproszenia dla reszty opozycji (nawiasem mówiąc, nie można zmieniać konstytucji podczas obowiązywania stanu wyjątkowego). Pamiętają panowie, jak Borys Budka ogłaszał Koalicję 276? O inicjatywie dowiedziałem się z mediów następnego dnia, Kosiniak-Kamysz po dwóch dniach, a Hołownia nie wie o tym do dziś.

CZYTAJ WIĘCEJ W WEEKENDOWYM MAGAZYNIE "DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ">>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj