Dziennik Gazeta Prawana logo

"Tygodnik Powszechny gorszy maluczkich"

30 grudnia 2008, 13:33
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Tygodnik Powszechny gorszy maluczkich"
Inne
Ksiądz Czajkowski nie stanął, jak Święty Piotr, w prawdzie. Nigdy nie przyznał się do wszystkiego - uważa ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. "Dlatego nie powinien wracać do publikowania" - tłumaczy DZIENNIKOWI.

Źle się stało, że ksiądz Czajkowski wrócił do publikowania w pismach katolickich. Źle, bo nie do końca powiedział prawdę o swoich kontaktach z SB. Na początku wszystkiemu zaprzeczał. Potem powstał komitet obrony księdza Czajkowskiego, który zawzięcie atakował IPN. Dopiero kiedy księdzu pokazano wszystkie akta zmienił zdanie, ale w swoim oświadczeniu też nie przyznał się do wszystkiego. Nie mogę więc uznać, że to była postawa Świętego Piotra, który "stanął w prawdzie". To po pierwsze.

Po drugie uważam, że pisma katolickie nie powinny współpracować z autorami budzącymi tak duże kontrowersje. Jest w Polsce bardzo wielu dobrych biblistów, zwłaszcza w młodym pokoleniu, którzy w doskonały sposób mogliby pisać na tematy, o których pisze ks. Czajkowski. Tu mamy natomiast do czynienia ze "zgorszeniem maluczkich": wielu ludzi uważa, że otwarto małą furtkę, przez którą do działalności publicznej wracają osoby, które wracać nie powinny.

Powołam się przy tym na zeszłoroczne badania Instytutu Statystyki Kościoła katolickiego. Okazało się, że wśród najbardziej gorliwych wierzących - którzy chodzą co tydzień na mszę i przystępują do sakramentów świętych - zdecydowana większość jest za przebaczeniem osobie, która przyznała się do współpracy, ale aż 3/4 uważa, że taki duchowny nie powinien pełnić funkcji proboszcza czy katechety. Nie chcieliby się też u takich księży spowiadać.

Przez analogię można przyjąć, że podobne odczucia może budzić występowanie takiego księdza jako publicysty na łamach pisma katolickiego. Decyzja "Tygodnika Powszechnego" wzbudziła wielkie kontrowersje w naszym krakowskim środowisku. Myślę, że niepotrzebnie wywołała zamęt. Jestem za miłosierdziem, jestem za tym, by pogubionym ludziom pomagać w powrocie, ale nie na wszystkie stanowiska.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj