Dziennik Gazeta Prawana logo

Gowin: Najpierw skrucha, potem przebaczenie

30 grudnia 2008, 11:48
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
GowinJeśli przegram w sprawie in vitro, nie wiem, czy to będzie mój koniec w polityce
GowinJeśli przegram w sprawie in vitro, nie wiem, czy to będzie mój koniec w polityce/Inne
Jarosław Gowin, poseł PO i wieloletni publicysta katolicki, uważa, że wyznanie winy i skrucha to warunek powrotu agentów SB do życia publicznego. "Pamiętam, że na początku ksiądz Czajkowski wypierał się związków z SB" - komentuje dla DZIENNIKA Gowin.

Nie widzę żadnych moralnych przeciwwskazań, aby dawni współpracownicy uczestniczyli w życiu publicznym, pod warunkiem jednak, że przyznali się do tego, co obciąża ich sumienie, nie zamazują prawdy o przeszłości i fundamentalnych rozróżnień moralnych. Pamiętam, że na początku ksiądz Michał Czajkowski wypierał się współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa. Potem jednak, pod wpływem swoich współpracowników z "Więzi", przyznał się do tego. Nie śledziłem, co robił przez kolejne lata - aż do dziś. Jeżeli jednak rozliczył się ze swoją przeszłością i zdobył się na słowa "wyznaję winę i przepraszam", to nie widzę problemu w tym, by wrócił do publikowania. Zamykać przed nim łamy - byłoby mściwością.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj