Dziennik Gazeta Prawana logo

Olewnik: Spór o Macierewicza jest żenujący

19 lutego 2009, 16:18
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Olewnik: Spór o Macierewicza jest żenujący
Inne
Z dużym niesmakiem przyglądam się personalnym sporom o skład komisji śledczej. Moim zdaniem powinni w niej znaleźć się ci, którzy rzeczywiście chcą rozwiązać tę sprawę - mówi DZIENNIKOWI Danuta Olewnik, siostra zamordowanego Krzysztofa Olewnika.


: Szczerze?


Z przykrością muszę przyznać, z dużym niesmakiem. Chcę też od razu dodać, że w ogóle nie chciałabym wchodzić w kompetencje posłów, jak również wypowiadać się na temat tego sporu. Uważam bowiem, że są to sprawy wewnętrzne polityków i Sejmu. Tym bardziej jest mi przykro, bo początek rozmów i ustaleń związanych z komisją był jak najbardziej dobry. Obyło się bez żadnych sporów i kłótni. Była całkowita zgodność w sprawie powołania komisji. Wszyscy jej chcieli. Dzisiejsze spory i kłótnie są po prostu brzydkie. Jeśli chce się uzyskać coś wartościowego i ważnego, to dla każdego jest zrozumiałe, że nie tędy droga.


W sprawie nie chodzi przecież o skład komisji. Żenujące jest zatem publiczne wykłócanie się o nazwiska, których, zdaniem jednych z jakichś powodów w komisji być nie powinno, lub o te, bez których komisja nie jest w stanie się obyć. Moim zdaniem powinni w niej znaleźć się po prostu ci, którzy rzeczywiście chcą rozwiązać tę sprawę. Rzetelnie się nią zajmą. Co więcej, będą jej gotowi poświęcić nawet swój wolny czas. A nie tacy, którzy chcą dostojnie zasiąść za stołem i robić dobre wrażenie. Jestem przekonana, że podobnie myśli ma zdecydowana większość Polaków. Myślę, że wiążące rozstrzygnięcia, to jak najbardziej sprawa naszych polityków, więc niech między sobą ustalają skład komisji. Dlaczego jednak musi być tworzona w atmosferze swarów? Czas biegnie, a oni się kłócą o skład. Takie zachowanie jest niskie.


I to jeszcze jak podważa. Bo wielu gotowych będzie dopatrywać się intencji dalekich od naszych oczekiwań. Ale też od oczekiwań opinii publicznej. Bo już na początku zaczynają dominować sprawy pozamerytoryczne.


Ale wierzę w pana marszałka Komorowskiego. W czasie spotkania z nami - byłam z tatą i mamą - zapewniał, że będzie się tą sprawą interesował i rozmawiał z posłami, aby wszystko przebiegało bez zakłóceń. Pokładam nadzieję w rozsądek ludzi, którzy będą reprezentacją posłów w tej sprawie.


Ja w ogóle nie chcę wchodzić w takie rzeczy. To jest sprawa komisji. Jaką podejmą decyzję, my zaapkceptujemy. Oczywiście zadeklarowaliśmy, że jesteśmy do dyspozycji.


Nie prosiliśmy do tej pory o nic, bo jeszcze nie ustalono posłów, jacy będą w komisji. Musimy poczekać na jej skład, bo na razie nie wiemy nawet, z kim mamy rozmawiać.


Przede wszystkim ukazania prawdy. Tego, kto za wszystkim stał. Za porwaniem i zabójstwem Krzysztofa. Matactwem, opóźnianiem, a być może nawet blokowaniem śledztwa. A przy okazji myślę, że zrobimy coś dobrego dla wszystkich. Choćby przez jawne, publiczne obnażenie, jak bezradne są dwa najważniejsze dla bezpieczeństwa szarych ludzi filary państwa - organy ścigania i organa sprawiedliwości.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj