Dziennik Gazeta Prawana logo

Rocznica rzezi wołyńskiej. Jesteśmy świadkami fikcji [OPINIA]

10 lipca 2023, 06:34
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Andrzej Duda, Wołodymyr Zełenski
Andrzej Duda, Wołodymyr Zełenski w Łucku/PAP
Nie przekroczyli spodziewanej granicy bólu dla Ukraińców. Czyli nie przyznali, że doszło do ludobójstwa, i nie zaprzeczyli fałszywej symetrii, którą od lat do debaty wołyńskiej wprowadza strona ukraińska (była wojna, były zbrodnie – po obydwu stronach).

Rozpoczęte w piątek obchody 80. rocznicy ludobójstwa na Wołyniu w swej formie były imponujące. Po stronie polskiej. Zbliżenie stanowisk Kościołów nawiązywało do orędzia biskupów polskich do niemieckich z 1965 r.: „udzielamy wybaczenia i prosimy o nie”. Wcześniej niemieccy chrześcijanie pielgrzymowali do miejsc zbrodni, a w 1961 r. w tzw. memorandum z Tybingi Kościół ewangelicki wezwał do zaprzestania prób rewizji granicy na Odrze i Nysie. 1 października 1965 r. Kościół ewangelicki wydał tzw. memorandum wschodnie. Zaapelował w nim o pojednanie i uznanie granicy. Działo się to w piku zimnej wojny i pod koniec soboru watykańskiego II. Do tego modelu pojednania miały nawiązywać wydarzenia rocznicowe w Łucku.

W tym sensie nie sposób nie docenić wysiłków polskich duchownych. Szczególnie słów abp. Gądeckiego, który wprost mówił o Wołyniu jako ludobójstwie. Gorzej było już z politykami, którzy poruszali się w ramach wytartego paradygmatu. Andrzej Duda razem z Wołodymyrem Zełenskim w Łucku nie wprowadzili nowej jakości do procesu pojednania. Politycy szli śladem Aleksandra Kwaśniewskiego i Łeonida Kuczmy oraz Lecha Kaczyńskiego i Wiktora Juszczenki oraz Bronisława Komorowskiego i Petra Poroszenki. Nie przekroczyli spodziewanej granicy bólu dla Ukraińców. Czyli nie przyznali, że doszło do ludobójstwa, i nie zaprzeczyli fałszywej symetrii, którą od lat do debaty wołyńskiej wprowadza strona ukraińska (była wojna, były zbrodnie – po obydwu stronach).

Potwierdza to ustalony przez obie strony i brzmiący identycznie wpis Andrzeja Dudy i Wołodymyra Zełenskiego po uroczystościach w Łucku. „Razem oddajemy hołd wszystkim niewinnym ofiarom Wołynia! Pamięć nas łączy! Razem jesteśmy silniejsi”. To potwierdzenie, że po stronie polskiej ważniejszy jest „priorytet wojenny”, a nie asertywna polityka historyczna. 

CZYTAJ WIĘCEJ W ELEKTRONICZNYM WYDANIU "DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ">>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj