Dziennik Gazeta Prawana logo

Beata Kempa ruszyła do ataku i broni Zbigniewa Ziobry. "Brzydzę się Tuskiem"!

31 stycznia 2025, 14:38
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Beata Kempa broni Zbigniewa Ziobry
Beata Kempa broni Zbigniewa Ziobry/ShutterStock
Policjanci zatrzymali byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę. Doszło do tego w siedzibie Telewizji Republika. Polityk został doprowadzony do budynku sejmowego, gdzie znajduje się sala posiedzeń komisji ds. Pegasusa i przebywał tam przez długi czas. W obronie kolegi postanowiła stanąć Beata Kempa. Nie przebierała w słowach.

Zbigniew Ziobro miał zostać przesłuchany przed sejmową komisją śledczą ds. Pegasusa w piątek 31 stycznia. Początek posiedzenia był zaplanowany na 10:30. Z samego rana policjanci pojawili się tam, gdzie mieszka Zbigniew Ziobro. Nie zastano go. Przed godziną 10 Zbigniew Ziobro pojawił się nieoczekiwanie w TV Republika i to stamtąd został doprowadzony przez policje do Sejmu. Tymczasem z powodu nieobecności Ziobry punktualnie o 10:30, wiceszef komisji Marcin Bosacki (KO) złożył wniosek o podjęcie uchwały "o zwrócenie się do prokuratora generalnego o wystąpienie do Sejmu z wnioskiem o wyrażenie zgody na zastosowanie wobec Zbigniewa Ziobro kary porządkowej, aresztu na okres 30 dniu". Komisja w głosowaniu przyjęła ten wniosek.

Beata Kempa nie gryzła się w język

Do sprawy odniosła się w mediach społecznościowych doradczyni prezydenta RP, Beata Kempa. "Brzydzę się Donaldem Tuskiem" - napisała na portalu X była europosłanka PiS. Jak zaznaczyła, "biedny nasz Kraj, żeby znosić metody 'rządzenia' tych pogubionych i mściwych ludzi". - Bezprawie to mało. tak lwyglada dyktatura przemocowców .Chcą pokazać, że dojadą każdego, kto im się nie spodoba (pisownia oryginalna - red.)" - dodała po jakimś czasie.

"Komuna i bolszewia wraca w pełnej krasie"

Beata Kempa dokładnie przeanalizowała to, co się stało. "Dziś doszło do kolejnych naruszeń prawa wobec rodziny ministra Zbigniewa Ziobry, prześladowanego przez @donaldtusk. Policja wtargnęła do mieszkania jego żony, w którym przebywał jej 80-letni ojciec, ciężko chory na raka. Funkcjonariusze nie mieli nakazu doprowadzenia ministra z tej nieruchomości, mimo to przeprowadzili interwencję. Równocześnie ośmiu policjantów wtargnęło do dwupokojowego mieszkania na warszawskiej Woli, legalnie wynajmowanego przez rodziców żony ministra. Prawdopodobnie bez żadnych stosownych nakazów dokonali przeszukania, wywołując przerażenie u młodej kobiety, która otworzyła im drzwi" - relacjonowała. "To całkowite bezprawie. Komuna i bolszewia wraca w pełnej krasie – zamiast praworządności mamy pokazówkę i zastraszanie rodzin przeciwników politycznych" - ubolewała.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj