Dziennik Gazeta Prawana logo

Koniec marzeń o lepszym ustroju

10 października 2008, 01:02
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Deklaracja premiera, iż PO rezygnuje z planu wprowadzenia zapowiadanego kodeksu wyborczego, w tym zwłaszcza okręgów jednomandatowych, jest konkluzją logicznie wyciągniętą ze stanu polskiej polityki. Obie duże partie dobrze czują się w obecnym porządku, oswoiły go i na nim właśnie zbudowały swoją siłę. Jak racjonalnie argumentuje premier, PO po prostu nie będzie szukać konfliktów w sprawie, w której i tak nie zyska większości - pisze w DZIENNIKU Jan Rokita.

Lecz przecież jeszcze nie tak dawno PO, dużo słabsza niż dziś i działająca w znacznie mniej przychylnym społecznym otoczeniu, szukała w tej sprawie konfliktu mimo braku prostych szans na większość parlamentarną. Mam przed sobą rozpowszechnianą na masową skalę przez partię, elegancko wydaną książeczkę "Powiedz 4 x tak dla Polski". O ewolucji PO od tamtego czasu ciekawie zaświadczają mocno wówczas stawiane tezy. "Nasz system polityczny już tylko od święta bywa nazywany demokracją. Na co dzień mówimy o rządach partii, a dokładnie ich kierownictw. To nie obywatele decydują, kto będzie ich najlepiej reprezentował, ale kierownictwa ugrupowań politycznych. Nie jest ważne, kim jesteś i czego dokonałeś. Daleko ważniejsze okazują się układy. Tak umierają demokracje".

System całkowitej kontroli oligarchii partyjnej nad doborem i działalnością członków parlamentu był ledwie w powijakach, gdy PO formułowała jego potępienie. Dzisiaj właśnie przeżywa swój rozkwit. Sam fakt, że partia zmieniła zdanie, nie jest wystarczająco ciekawy. Interesująca jest raczej obserwacja, że siła mocno i szczerze potępianego wtedy przez PO systemu okazała się tak przemożna, że zassał on skutecznie tę partie w swoje tryby. I przekształcił w idealny niemal model tego, z czym pragnęła walczyć. Jak to się stało możliwe? W polskim proporcjonalnym modelu wyborczym stawką walki o miejsce w parlamencie stało się nie tyle zdobycie politycznej podmiotowości, ile ledwie podwyższenie pozycji w hierarchii partyjnej. Kandydaci wiedzą więc, że za miejsce na liście sprzedają partii tak swój rozum, jak i sumienie. Autonomią i odpowiedzialnością obdarzyć by ich musieli niemal na siłę partyjni przywódcy. Jednak ci, którzy zdobędą pełnię władzy - jak niegdyś zauważył Makiawel - są już na tyle popsuci, że niezdolni do takiej wielkoduszności.

Ofiarą tego mechanizmu jest także PO. Dobrze wyczuwamy, że dla tej przyczyny wszczynanie dzisiaj przez partię batalii o jednomandatowe okręgi byłoby dziwaczną niestosownością. Tym niemniej deklaracja premiera przyznającego dziś otwarcie, że woli nie mieć konfliktów, niż walczyć o tamte ideały, zamyka raz na zawsze okres heroiczny Platformy Obywatelskiej. Okres, w którym potrafiła ona znajdować remedia na prosty brak większości parlamentarnej dla zmiany ustrojowej państwa. Takie jak ówczesny wniosek o referendum wsparty przez 750 tys. obywateli, nadal przecież konstytucyjnie żywy, choć zamrożony w marszałkowskich szufladach.

Deklaracja premiera łagodnie, lecz definitywnie zatrzaskuje także drzwi za jakimś okresem politycznej historii państwa. Za czasem, w którym ożywiane jeszcze bywały marzenia o lepszym ustroju i uszlachetnionej polityce. Donald Tusk przywołuje nas do trzeźwości: żadnych marzeń panowie! Choć zarazem oddaje w ten sposób klucz do przyszłej polskiej polityki w ręce tych, którzy na nowo spróbują za jakiś czas odemknąć te drzwi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj