Dziennik Gazeta Prawana logo

Buzek: Polska też musi pomagać innym

28 października 2009, 19:18
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
"Pomaganie innym jest z jednej strony naszym obowiązkiem jako członka Unii Europejskiej, jako kraju który osiągnął znaczący sukces gospodarczy, a z drugiej strony jest to po prostu w naszym dobrze pojętym interesie" - mówi "Dziennikowi Gazecie Prawnej" przewodniczący Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek.

W zeszłym tygodniu brałem udział jako pierwszy przewodniczący Parlamentu Europejskiego w Europejskich Dniach Rozwoju, organizowanych w Sztokholmie przez Komisję Europejską oraz prezydencję szwedzką. W trakcie dwóch dyskusji, z udziałem przedstawicieli z różnych stron świata, np. pani prezydent Liberii Ellen Johnson-Sirleaf, sekretarzem generalnym Ligi Arabskiej Amrem Moussa czy szefową UNDP byłą premier Nowej Zelandii panią Helen Clark, mówiłem o znaczącym udziale Unii Europejskiej w polityce rozwojowej, ale również o naszych polskich - wyjątkowych - doświadczeniach budowania demokracji i instytucji państwa demokratycznego. Powtarzałem tam, że skuteczny rozwój musi iść w parze z demokratyzacją. Takie jest doświadczenie naszej części Europy.

Polskie doświadczenia są doceniane i mogą być zastosowane również w innych częściach świata. W nas w kraju jest takie przeświadczenie, że pomoc rozwojowa to jedynie przekazywanie żywej gotówki na konkretne projekty, budowanie szkół, studni. To nie jest cała prawda. Istnieje jeszcze cała sfera "know how", czy tzw. "best practices", która jest równie ważna. W Polsce w ciągu ostatnich 20 lat zgromadziliśmy tego całkiem sporo. To nasz wielki kapitał.

Pomaganie innym jest z jednej strony naszym obowiązkiem jako członka Unii Europejskiej, jako kraju który osiągnął znaczący sukces gospodarczy, a z drugiej strony jest to po prostu w naszym dobrze pojętym interesie. Polityka rozwojowa dla Polski jest coraz ważniejszym - i niezwykle perspektywicznym - elementem naszej polityki zagranicznej.


Polityka rozwojowa to nie tylko pieniądze, choć ważne jest stałe zwiększanie nakładow na ten cel, by osiągnąc poziom finansowania rozwoju zadeklarowany na forum UE. To również, jak powiedzialem wcześniej, cała sfera doświadczeń zgromadzonych przez dane państwo, którymi ono może i powinno sie dzielić z innymi. Dlatego pomoc rozwojowa danego państwa musi zostac dobrze skrojona, tak aby się koncentrować na tym na czym zna się najlepiej.

Podczas Europejskich Dni Rozwoju w Sztokholmie gdy zwiedzałem stanowisko MSZ "Polish Aid" takie było właśnie moje odczucie po rozmowie z polskimi urzędnikami. Nasze skromne zasoby potrafimy dobrze zaadresować. To ważne bo w tym obszarze polityki jesteśmy aktywni dopiero od kilku lat i dopiero budujemy swoją pozycję, kompetencje oraz wiarygodność.


Polska pokazuje, że jest jest aktywnym i odpowiedzialnym uczestnikiem wspólnoty międzynarodowej. W ten sposób budujemy swoją wiarygodność i pozycję w tych regionach świata, które z różnych powodów, politycznych czy gospodarczych, są dla nas ważne. Tak działają prawdziwi liderzy stosunków międzynarodowych. A my mamy takie ambicje oraz potencjał. Mam nadzieję zatem, że będę miał okazję odwiedzić Europejskie Dni Rozwoju organizowane w Polsce w trakcie polskiego przewodnictwa w UE w drugiej połowie 2011 r.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj