Dziennik Gazeta Prawana logo

Czeski prezydent: Chcę tego, co ma Polska

9 października 2009, 13:30
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
W sobotę Traktat z Lizbony ma uroczyście podpisać Lech Kaczyński. Ale to nie zakończy procedury we wszystkich krajach Unii. Swojego podpisu jeszcze nie złożył prezydent Czech. I nie złoży, jeśli nie dostanie aneksu do Karty Praw Podstawowych, takiego jaki ma Polska i Wielka Brytania.

Swoje warunki Vaclav Klaus - zdecydowany przeciwnik głębszej integracji krajów Unii Europejskiej - postawił podczas spotkania w Brukseli z szefem Parlamentu Europejskiego Jerzym Buzkiem. Czeski prezydent domaga się, by jego kraj, podobnie jak Polska i Wielka Brytania - mógł stosować ograniczenia w dołączonej do Traktatu Karcie Praw Podstawowych.

"Spotkanie było otwarte i szczere. Prezydent dotyczące stosowania Karty Praw Podstawowych" - mówił po rozmowie z prezydentem Czech Jerzy Buzek.

Jego rzeczniczka Inga Rosińska podkreśla, że przewodniczący Parlamentu Europejskiego będzie szukał drogi wyjścia z impasu. "Jutro będzie rozmawiał z przewodniczącym Komisji Europejskiej Jose Barroso i przewodniczącym Rady Europejskiej, premierem Szwecji, Fredrikiem Reinfeldtem, by znaleźć rozwiązanie" - powiedziała Rosińska.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj