Dziennik Gazeta Prawana logo

Pióro nie chciało Lizbony - dostanie karę

10 października 2009, 19:36
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
To nie był zaplanowany moment grozy. W czasie uroczystości podpisania przez prezydenta Traktatu Lizbońskiego, w kluczowym momencie wieczne pióro Lecha Kaczyńskiego odmówiło posłuszeństwa. Tym samym podpisało na siebie wyrok. "Zostanie ukranae" - ogłosił prezydencki minister Paweł Wypych. Trwa obmyślanie kary.

Pióro miało zostać przeznaczone na . Teraz nie wiadomo, czy tak się stanie. "W związku z tym, iż odmówiło posłuszeństwa, " - żartował prezydencki minister Paweł Wypych.

W sobotę w południe Lech Kaczyński . Nie obyło się bez drobnych przeszkód - okazało się, że pióro, którym prezydent miał podpisać akt ratyfikacji, nie pisze. W sukurs głowie państwa przyszedł jeden z jego współpracowników, który

>>> Czytaj więcej o podpisaniu traktatu

Wypych zaznaczył, że to, iż pióro nie chciało pisać, . "Jest to bardziej złośliwość przedmiotów martwych" - mówił.

"Wiem, że będzie to moment, który być może przejdzie do historii, ale " - podkreslił Wypych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj