Dziennik.pl logo

Skąd wziął się wzrost gospodarczy?

30 listopada 2009, 20:23
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Nie sprawdziły się obawy sprzed kilku miesięcy, że wzrost w III i IV kwartale może być w okolicach zera. Było nawet nieco lepiej niż przewidywali analitycy. Co sprawiło, że polska gospodarka tak rośnie? Analitycy wskazują na eksport netto, czyli różnicę między importem a eksportem. Poza tym na konsumpcję i inwestycje.

Te ostatnie napędzane były w dużej części pieniędzmi z unijnych funduszy spójności i wydatków na infrastrukturę. Wyższa konsumpcja to z kolei zdaniem części analityków wynik wakacyjnych oszczędności na zagranicznych wyjazdach i wydawania tych pieniędzy w Polsce. – Jednak przestrzegam przed hurraoptymizmem. To dane nie oczyszczone z czynników sezonowych, kiedy się je pominie to faktycznie PKB wzrósł o 1 proc. – zwraca uwagę Jakub Borowski, główny ekonomista Invest Banku. Choć od razu podkreśla, że ożywienie gospodarcze wydaje się być już trwałe.

Takie oczekiwania ma również rząd. – Cały rok 2009 zakończy się lepszym wynikiem niż zakładaliśmy– zapewniał wczoraj premier Donald Tusk. Rząd opiera swój optymizm na zmianie trendu w całej Europie. Wiele krajów UE odnotowało wzrost. Na razie jeszcze nie rok do roku, a kwartał do kwartału, ale widać już pozytywne zmiany. I właśnie z tym największe nadzieje wiąże gabinet Tuska, bo liczy na rosnący eksport do tych krajów. – Polska jako jedyny kraj przeszła przez kryzys bez recesji. A to, że pozostałe kraje podnoszą się z kolan, to tylko dobra wiadomość dla Polski, bo oznacza jeszcze szybszy wzrost w kolejnych kwartałach – mówił minister finansów Jacek Rostowski.

Szybszy wzrost ma być główną receptą na kłopoty z długiem i deficytem sektora finansów publicznych. Jednocześnie rząd ma w końcu pokazać przygotowywany od dwóch miesięcy plan konsolidacji i rozwoju finansów publicznych. – Plan będzie zaprezentowany do końca tego roku. Zasadniczy kierunek to bardzo zdecydowane ograniczanie wydatków przy wzroście dochodów wynikających ze wzrostu gospodarczego – tłumaczył wczoraj minister finansów. Nie wiadomo, czy rząd nie będzie miał jednak kłopotów z jego realizacją. Bo kolejne dwa lata to lata wyborcze i z ograniczeniem wydatków rząd może mieć kłopoty. – Polityka może skomplikować podejmowanie trudnych decyzji. A choć duży deficyt stanowi zagrożenie dla długookresowej strategii gospodarczej, a nie dla krótkookresowego wzrostu, to strategiczne decyzje powinny być podejmowane szybko– mówi nam prof. Witold Orłowski z PriceWaterhouse Coopers.

Komisja Europejska dała nam czas do 2012 roku na ograniczenie deficytu sektora finansów publicznych do poziomu 3 proc. PKB. Czy to realne ? – Zobaczymy, postaramy się – mówił Rostowski.

Co może zagrozić wzrostowi w Polsce oprócz polityki? Po pierwsze brak oczekiwanej przez rząd widocznej poprawy sytuacji za granicą. Wtedy zamiast zacząć marsz w górę, nasza gospodarka może wpaść w stagnację i rozwijać się w niewielkim tempie. Druga groźba to pogorszenie sytuacji na rynku pracy, którego skutkiem może być ograniczenie przez Polaków wydatków na konsumpcję.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Autor bez zdjęcia
Grzegorz Osiecki

Dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej od 2009 r. specjalizujący się w tematyce politycznej, ekonomicznej, w tym finansów publicznych, ubezpieczeń społecznych i polityki społecznej. Laureat Grand Press Economy w 2019 roku. Nominowany do Grand Press w kategorii news w 2018. Wcześniej dziennikarz radiowej „Trójki”, Informacyjnej Agencji Radiowej, telewizyjnej Panoramy w TVP 2 i „Dziennika".

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraSkładka zdrowotna z kilkoma progami. Ma powstać nowy model »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj