Dziennik Gazeta Prawana logo

Umorzyli śledztwo przeciekowe

30 listopada 2009, 20:35
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Warszawska Prokuratura Okręgowa umorzyła jedno z najgłośniejszych śledztw w historii. Po ponad dwóch latach śledczy doszli do wniosku, że Janusz Kaczmarek i Ryszard Krauze mieli prawo składać fałszywe zeznania, gdyż w ten sposób realizowali swoje prawo do obrony.

Sceny sfilmowane przez kamery monitoringu w hotelu Marriott w sierpniu 2007 roku wywołały polityczne trzęsienie ziemi. Tak jak głośna konferencja prokuratury, podczas której Jerzy Engeliking pokazywał na ekranie ówczesnego szefa MSWiA Janusza Kaczmarka nerwowo przechadzającego się po korytarzu 40.piętra i oczekującego na spotkanie z biznesmenem Ryszardem Krauze. Choć na filmie nie było widać samego spotkania, prowadzący konferencję nie miał wątpliwości, że do niego doszło. A minister i biznesmen konsekwentnie temu zaprzeczali. Usłyszeli więc zarzuty utrudniania śledztwa i składania fałszywych zeznań. Teraz zostali uwolnieni od tych zarzutów.

Uznaliśmy, że podejrzani składając fałszywe zeznania realizowali przysługujące im prawo do obrony - poinformował wczoraj rzecznik warszawskiej prokuratury okręgowej Mateusz Martyniuk.

Według informacji DGP, umarzając śledztwo prokuratura oparła się na orzeczeniu Sądu Najwyższego. Wynika z niego, że świadek zobowiązany do mówienia prawdy może kłamać, jeśli powiedzenie prawdy narażałoby go na późniejsze zarzuty.

Janusz Kaczmarek uważa, że decyzja o umorzeniu śledztwa to potwierdzenie decyzji sądu z 2007 roku. Ten już wówczas uznał, że zatrzymanie było bezprawne. Wtedy sąd uchylił nakaz wpłacenia 100 tys. zł. kaucji i zakaz opuszczania kraju. Już wtedy prokuratura wiedziała, że nie ma podstaw prawnych, aby dalej prowadzić tę sprawę komentuje Kaczmarek.

Ale decyzja prokuratury oburza byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro. Orzeczenie SN, na które powołują się prokuratorzy, nijak ma się do faktu, że Kaczmarek namawiał Jaromira Netzla do składania fałszywych zeznań mówi nam Ziobro. Netzel, w 2007 roku prezes PZU SA, miał Kaczmarkowi dostarczyć alibi. Był namawiany, aby potwierdzić swoje spotkanie z ministrem w hotelu Marriott. W ten sposób Kaczmarek mógłby tłumaczyć swoją wizytę w hotelu i zaprzeczać, że spotkał się z Krauze. Rozmowy Netzla nagrały jednak służby. Ten wątek też został wczoraj umorzony.

Inny z wątków umorzonego wczoraj śledztwa dotyczył rozmowy Kaczmarka z Ziobro. Przesłuchiwani przez prokuraturę świadkowie potwierdzali, że Kaczmarek miał go namawiać, by ten w swoich zeznaniach nie wspominał, iż przekazał mu wiedzę o planowanej akcji CBA w ministerstwie rolnictwa. - Ta sprawa również nie została wyjaśniona - uważa Ziobro. Chodzi o wcześniejszą decyzję prokuratury, która kilka tygodni temu umorzyła śledztwo dotyczące tzw. przecieku. Wówczas śledczy nie znaleźli dowodu, że podczas spotkania Kaczmarek przekazał Krauzemu informację o przygotowywaniu przez CBA prowokacji wymierzonej w wicepremiera Andrzeja Leppera. I to pomimo tego, że filmy z kamer w hotelu udokumentowały, że po Kaczmarku następnym gościem u Krauzego był poseł Samoobrony Lech Woszczerowicz. A kamery w ministerstwie rolnictwa następnego ranka uchwyciły spotkanie Woszczerowicza z Lepperem. - Do dziś jestem pewien, że wtedy Lepper został ostrzeżony i tylko dlatego nie wziął trzech milionów łapówki za odrolnienie gruntu deklaruje nam jeden z warszawskich prokuratorów, który brał udział w śledztwie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj