Dziennik Gazeta Prawana logo

Piskorski podrobił podpis na umowie?

3 lutego 2010, 18:24
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Gdyby nie przedawnienie, Paweł Piskorski miałby więcej zarzutów. Według prokuratorów, prawdopodobnie podrobił on podpis antykwariusza pod umową sprzedaży antyków. Świadczyć ma o tym m.in. ekspertyza biegłego grafologa. A to właśnie ta umowa jest jednym z dowodów, który ma potwierdzać legalność dochodów Piskorskiego.

Do prokuratorskiego uzasadnienia umorzenia tej sprawy dotarli dziennikarze Radia ZET i "Gazety Wyborczej". Według nich w aktach można przeczytać, że jest bardzo prawdopodobne, iż to właśnie Piskorski sfałszował podpis antykwariusza pod umową. Dokument ten dotyczy sprzedaży przez byłego prezydenta Warszawy wartych niemal milion złotych antyków.

Tezę o fałszerstwie Piskorskiego ma potwierdzać ekspertyza prof. Ewy Gruzy, która należy do grona najlepszych biegłych grafologów w kraju. Według niej, "jedynie fakt, iż mamy do czynienia z kopią dokumentu oraz brak materiału o analigicznej formie i brzmieniu, nie pozwolił na jednoznaczne wskazanie osoby, która podrobiła podpis". Chodzi o to, że Piskorski nie zgodził się na pobranie od niego próbek pisma.

Ale to nie jest jedyny dowód, jaki - według śledczych - świadczy o tym, że umowa jest fałszywa, a transakcji nie było. Piskorski nie rozpoznał na zdjęciu antykwariusza, któremu miał sprzedać antyki. Przy czym w zeznaniach mówił o wielu spotkaniach z nim.

Dla prokuratorów mało wiarygodne są także same relacje Piskorskiego ze spotkań z antykwariuszem. Miało do nich dojść w 1997 roku, przy czym syn antykwariusza twierdzi, że jego ojciec nie pojawiał się w antykwariacie od 1992 roku. Więcej, antykwariat został zlikwidowany.

Tajemniczą sprawą jest także majątek antykwariusza. Jego syn nie znalazł u niego żadnych kosztowności, a sam Zygmunt M. utrzymywał się z emerytury. Nie wiadomo nic o tym, by odsprzedawał antyki kupione od Piskorskiego i czerpał z tego tytułu jakieś dochody.

Paweł Piskorski twierdzi, że sprzedał antykwariuszowi część swojej kolekcji antyków. Jako dowód okazał w 2001 roku w Urzędzie skarbowym umowę zawartą z antykwariuszem. Niedawno prokuratura oskarżyła Piskorskiego o posługiwanie się sfałszowanym dokumentem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj