Dziennik Gazeta Prawana logo

Sikorski chce tarczy szybko

1 marca 2010, 21:26
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Rada Ministrów powinna we wtorek zaakceptować amerykańską ofertę budowy w naszym kraju elementów nowej generacji tarczy antyrakietowej. Z naszych informacji wynika, że na szybkim podpisaniu umowy zależy Radosławowi Sikorskiemu, który na wizycie w Białym Domu chciałby zyskać klika punktów w wyścigu do prezydentury.

Szczegóły porozumienia zostały wynegocjowane kilka tygodni temu między zastępcą sekretarza stanu Ellen Tauscher i wiceministrem spraw zagranicznych Jackiem Najderem. Amerykanie nadal chcą budować silosy w Redzikowie koło Słupska. Inwestycja powstałaby jednak później, niż to planował George W. Bush, bo dopiero w 2018 roku. Zamontowane tam rakiety miałyby ponadto krótszy zasięg od 3,5 do 5,5 tys. kilometrów. Dopiero po 2020 r. Waszyngton mógłby zbudować na Pomorzu rakiety zdolne strącić pociski balistyczne lecące m.in. z Iranu.

Polska i Rumunia to dotąd jedyne kraje europejskie, którym Amerykanie zaproponowali udział w projekcie tarczy antyrakietowej nowej generacji, tzw. SM3. Jednak rumuńska baza powstałaby wcześniej niż nasza, bo już w 2015 r.

Zmiana planów amerykańskiej administracji to po części wynik protestów Rosji, a po części innej oceny przez amerykański wywiad zagrożenia ze strony Iranu.

Wszystko wskazuje na to, że rząd zaakceptuje nową ofertę Obamy. Nadal rezerwuje dla Amerykanów Redzikowo mówił DGP szef MON Bogdan Klich.

Zdaniem źródeł w MSZ nie jest wykluczone, że minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski poleci w najbliższych tygodniach do Waszyngtonu, aby podpisać umowę z sekretarz stanu Hillary Clinton. To miałoby spore znaczenie w rywalizacji z Bronisławem Komorowskim o to, kto będzie reprezentował PO w wyborach prezydenckich twierdzą nasi rozmówcy. Sikorski mógłby pokazać się z Clinton w telewizji i umocnić swój wizerunek polityka o międzynarodowym znaczeniu. Okazji do podpisania porozumienia z Amerykanami jest jednak więcej. Mógłby to zrobić sam premier Donald Tusk, który prawdopodobnie w kwietniu poleci do Waszyngtonu na szczyt poświęcony zbrojeniom jądrowym. A w czerwcu do Warszawy być może przyleci Hillary Clinton. Wzięłaby wtedy udział w działającej w Warszawie organizacji Wspólnota Demokracji.

Po podpisaniu porozumienia będzie musiał je jeszcze ratyfikować Sejm. Poprzednia umowa, zawarta w sierpniu 2008 r. między Radosławem Sikorskim i Condoleezzą Rice, nigdy nie została poddana pod głosowanie naszego parlamentu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj