Dziennik Gazeta Prawana logo

"Rozmawiałem z Tuskiem, wystraszyłem się"

4 marca 2010, 20:59
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zabawę w pomidora przypominał początek rozmowy Moniki Olejnik z Januszem Palikotem. Polityk PO powtarzał jak zaklęty: "Radosław Sikorski jest dobrym kandydatem na prezydenta, ale Bronisław Komorowski jest lepszy". Potem jednak dał się wciągnąć w ocenianie szefa MSZ. Zdradził też szczegóły ostrej rozmowy z premierem.

Janusz Palikot był gościem "Kropki nad i" wkrótce po tym, jak zarząd PO zdecydował się zrezygnować z karania go za słowa na temat Radosława Sikorskiego. Poseł napisał, że "choć obaj (Radosław Sikorski i Bronisław Komorowski) są formalnie kandydatami Platformy, to w sensie merytorycznym i politycznym jest to wybór pomiędzy kandydatem PO (Bronisław Komorowski) i kandydatem PO-PiS-u (Radek Sikorski), a może nawet PiS-u".

Teraz Palikot starał się pilnować. "Trzeba zrobić wszystko, co się da, żeby uchronić ten instrument, jakim są prawybory" - zapewniał i dodał, że być może on sam zaszkodził tej idei. Próbował się także bronić, przypominając swe pochlebne dla Radosława Sikorskiego wypowiedzi. "Mówiłem, że jest lojalnym członkiem PO. Dobrze wypowiadałem się także o jego żonie Anne Applebaum, mówiłem, że jest taką polską Carlą Bruni" - wyliczał Palikot. I zapewniał, że nigdy nie kłamie.

Odniósł się także do zamieszania, jakie wywołała inna jego wypowiedź, tym razem na temat Bronisława Komorowskiego. Palikot sugerował, że w czasie rozmowy Tusk-Sikorski-Komorowski ten ostatni miał powiedzieć, iż nie akceptuje surowego karania go. I ze względu na przyjacielską lojalność woli zrezygnować ze swych politycznych ambicji. Potem Komorowski tych słów nie potwierdził. Ale Palikot w "Kropce nad i" podtrzymywał swoją opinię. "To jest lekcja moralności, jaką należy przekazać ludziom" - stwierdził.

Palikot, choć sam narzucił sobie zakaz wypowiadania się na temat prawyborów, nie podarował sobie ocenienia Radosława Sikorskiego, którego nazwał "człowiekiem anglosaskiej rozmowy opartej na bon motach". Stwierdził też, że szef MSZ jest łatwiejszym obiektem ataków dla posługujących się "metodą insynuacji" braci Kaczyńskich.

Na koniec zdradził, że dzień przed decyzją zarządu partii w jego sprawie odbył twardą rozmowę z Donaldem Tuskiem. "Premier przedstawil mi bardzo krytyczną ocenę mojego postępowania, tego wpisu na blogu. Rozmawialiśmy o poziomie odpowiedzialności w polityce. To była twarda rozmowa" -relacjonował Palikot. I wyjaśnił, dlaczego tym razem była to także rozmowa wyjątkowa: "Premier powiedział mi, że to jest sytuacja graniczna. Przekraczając tę granicę, zaczynam szkodzić". I dodał na koniec: "Przestraszyłem się trochę".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj