Dziennik Gazeta Prawana logo

Debata wygrała nawet z "M jak Miłość"

5 listopada 2007, 23:22
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Od początku wiadomo było, że poniedziałkowa debata z udziałem byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego i premiera Jarosława Kaczyńskiego będzie cieszyć się wielkim zainteresowaniem - pisze DZIENNIK.

Jednak to, co się okazało po jej zakończeniu, przeszło najśmielsze oczekiwania. Według badań przeprowadzonych przez AGB Nielsen Media Research, aż 9 milionów widzów obejrzało zmagania polityków.

Prezes Telewizji Polskiej Andrzej Urbański w rozmowie z DZIENNIKIEM mówi, że nie spodziewał się takiego wyniku. "Ja i tak dawałem największą liczbę, 5 milionów, ale zostałem mile zaskoczony. Bardzo się cieszę" - mówi. Dodaje jeszcze, że tak duże zainteresowanie może być zwiastunem większej frekwencji podczas wyborów.

Specjaliści twierdzą, że to największa w historii taka liczba. Dariusz Radzki z TNS OBOP tłumaczy nam fenomen tego zjawiska. "To zainteresowanie związane jest z tym, że dużo się o tej debacie mówiło. W wielu mediach, w programach publicystycznych przedstawiano to jako ważne wydarzenie polityczne. To kwestia skrzętnie przygotowanej linii kampanii reklamowej tej debaty. Program emitowany był w godzinach najwyższej oglądalności w ogóle, to również miało wpływ" - mówi Radzki.

Debata byłego prezydenta i premiera okazała się hitem komercyjnym. Swoją oglądalnością przebiła nawet najbardziej popularne seriale telewizyjne, do tej pory będące bezkonkurencyjnymi. Najbardziej znany i lubiany serial w Polsce "M jak Miłość" miał w porównaniu z debatą prawie o 2 miliony mniejszą widownię. Jeszcze bardziej imponująco przedstawia się zestawienie z najlepiej oglądanymi programami publicystycznymi, których oglądalność jest mniejsza o 5 do 7 milionów widzów.

Tomasz Sekielski - prowadzący program "Teraz My" w telewizji TVN, nie podziela zdania Andrzeja Urbańskiego. Mówi, że wysokiej oglądalności debaty nie da się przełożyć na frekwencję wyborczą. "Sam się zastanawiam, skąd taka liczba, debata nie była dramatyczna ani szczególnie porywająca" - dziwi się dziennikarz.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj