Dziennik Gazeta Prawana logo

Szczygło śledzi każdy ruch szefa MON

21 lutego 2008, 00:17
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Były już czarne teczki zawierające tajne dokumenty. Teraz jest tajemniczy notesik. Należy do Aleksandra Szczygły, posła PiS i byłego ministra obrony. Czy zawiera haki na nowe kierownictwo MON? Według jego właściciela, są w nim informacje o tym, co po zmianie władzy wydarzyło się w resorcie obrony, którym teraz kieruje Bogdan Klich, jakie decyzje podjął minister i co mówił w mediach - ujawnia DZIENNIK.

Po co Szczygło robi takie notatki? "Pamięć ludzka jest zawodna. Lepiej zapisać. Jestem przecież w klubie PiS odpowiedzialny za tę tematykę" - tłumaczy. I zaraz zapewnia: "To nie jest kwestia mojej niechęci do Bogdana Kilcha".

Na notatnik nikt do tej pory nie zwrócił uwagi. Posłowie z komisji obrony nie przypominają sobie, aby Szczygło podczas posiedzenia coś w nim notował.

Notesik jest wielkości połowy zeszytu. Zmieści się w kieszeni. Ma oprawę ze sztucznego tworzywa i około 60 stron. Jego właściciel mówi, że nie bardzo potrafi określić, w jakim jest kolorze. "Mężczyźni mają z tym problem. Jest jakiś taki brudnozłoty w czarne, greckie motywy" - stara się zgadnąć Szczygło.

Wszystko o dotychczasowych decyzjach merytorycznych i personalnych Klicha.

"15 lutego zapisałem: >Gwiezdne wojny Bogdana Klicha<" - referuje Szczygło i tłumaczy: "Chodzi o decyzję szefa MON, by podnieść gotowość sił zbrojnych w związku z zagrożeniem, jakie może nieść spadający, amerykański satelita".

Wertując notes Szczygło, zastanawia się, czy o zagrożeniu powiadomiono prezydenta i dlaczego zareagowało wojsko, a nie MSWiA. "To był kolejny sprawdzian, jak działa państwo w sytuacjach wyjątkowych" - komentuje. Wszystkie zapiski wyglądają podobnie: data i krótki wpis. "Dzięki nim mogę potem w internecie znaleźć resztę" - mówi Szczygło.

Tak zgromadzona wiedza przydaje się posłowi, kiedy przygotowuje się on do rozmów z dziennikarzami lub pisze interpelacje. Ostatnia trafiła do MON pod koniec stycznia. "Miała 14 podpunktów" - podkreśla z dumą.

Szczygło z ociąganiem odpowiada na pytanie, skąd czerpie wiedzę o tym, co się dzieje w resorcie. Zapewnia, że nie ma tam swoich ludzi, którzy go o poczynaniach Klicha informują. Twierdzi, że czyta prasę. "To rodzaj białego wywiadu" - tłumaczy.

Polityk PiS zapisał już kilkanaście stron, ale jest przekonany, że kartek w notesie nie starczy, by opisać działania obecnego szefa MON. Sądzi, że będzie miał sporo pracy: "Na pewno zapiszę niejeden notesik".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj