Dziennik Gazeta Prawana logo

Ofensywa prezydenta przeciw rządowi

10 października 2008, 01:05
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Lech Kaczyński
Lech Kaczyński/Inne
Prezydent twardo stawia na swoim i prze do konfrontacji z rządem. Wczoraj ogłosił, że jeszcze w październiku wezwie do siebie rząd w sprawie kryzysu finansowego. Dodatkowo, wbrew premierowi, Lech Kaczyński, jak ustalił DZIENNIK, już zarezerwował sobie samolot rządowy, by polecieć na szczyt Rady Europejskiej w Brukseli. Delegacja rządu ma więc polecieć 14 października, a prezydent planuje wylot na 15.

Jednocześnie prezydent forsuje pomysł referendum w sprawie prywatyzacji szpitali i zapowiada zablokowanie kluczowej ustawy koalicji o emeryturach pomostowych. Co na tę ofensywę PO? Oficjalnie jej politycy mówią tylko o szkodzeniu Polsce. Nieoficjalnie przyznają, że ruchy prezydenta w dłuższej perspektywie stwarzają problem polityczny im samym.

>>>Zobacz, dlaczego prezydent chce jechaćna szczyt UE

"Jeśli komukolwiek pan prezydent miałby pokrzyżować plany, to spokojnemu rozwojowi Polski, gospodarczemu i politycznemu" - przekonuje minister w kancelarii premiera Rafał Grupiński. I ostrzega, że ofensywa Lecha Kaczyńskiego może popsuć jedynie notowania samej głowy państwa. Rzeczywiście w konkretnych poszczególnych inicjatywach prezydent może politycznie nie wygrać. Ale wszystkie razem mogą już stworzyć rządowi problem, jak przyznają sami politycy PO.

"Chodzi o to, że wszystkie te ruchy razem powodują atmosferę zamętu, niepokoju, kłótni i przepychanek. A nam zależy za wszelką cenę na utrzymaniu spokoju. Wysokie notowania tego rządu są właśnie zasługa skończenia z atmosferą ciągłych kłótni, konfliktów" - mówi polityk z władz PO.

Obawy te są słuszne, bo właśnie tak samo definiują główne cele ofensywy prezydenta jego współpracownicy. "Mija rok tego rządu i po badaniach widać, że ludzie nie wierzą, że za każdy konflikt musi odpowiadać prezydent. Zaczynają dostrzegać, że wiele z nich generuje premier i jego otoczenie" - zaciera ręce jeden z polityków PiS. Pałac Prezydencki liczy, że w sprawie szczytu UE na konflikcie straci właśnie premier. "To będzie próba sił, ale nikt niczym nie jest w stanie zmusić prezydenta, by nie pojechał do Brukseli. Tuskowi nie uda się wytłumaczyć ludziom, dlaczego odmawia teraz prezydentowi, skoro poprzednim razem oddał mu przewodnictwo polskiej delegacji" - powiedział DZIENNIKOWI jeden ze współpracowników głowy państwa. Dlatego sam prezydent wczoraj był bardzo pewny swego. I przekonywał, że to on powinien być szefem polskiej dyplomacji. "Przy całym głębokim szacunku i unikaniu za wszelką cenę z mojej strony konfliktu z premierem, to jak go obserwowałem na ostatniej Radzie, to myślę, że mam trochę więcej wigoru, jeśli chodzi o załatwianie tam różnych spraw dla Polski" - mówił Kaczyński.

"W dyplomacji liczy się rozum, a nie wigor" - ripostuje Grupiński i zapowiada w rozmowie z DZIENNIKIEM, że tym razem premier nie ustąpi. Kancelaria premiera wytłumaczenie ma: szczyt 1 września UE to co innego, bo chodziło wtedy o Gruzję. Ale to był tylko precedens.

Takie tłumaczenie nie zmienia jednak faktu, że to Donald Tusk ma problem. Albo ustąpi prezydentowi, albo będziemy mieli w Brukseli dwie delegacje. Współpracownicy premiera na razie nie dopuszczają żadnego z tych scenariuszy.

Wczoraj przesądzone zostało natomiast, że w sprawie kryzysu finansowego odbędzie się jednak Rada Gabinetowa. Premier wcześniej uznał ten pomysł za niefortunny, twierdząc, że takie spotkanie wprowadzi niepotrzebny niepokój. "Prezydent ma takie prawo, więc rząd się stawi" - mówi Grupiński. Problemem będzie tylko termin. Lech Kaczyński rozważa 23 lub 25 października. A wtedy premier będzie w Pekinie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj