Dziennik Gazeta Prawana logo

Dlaczego minister podał się do dymisji?

20 stycznia 2009, 10:58
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Dlaczego minister podał się do dymisji?
Inne
Zdaniem prezydenckiego ministra Michała Kamińskiego, Zbigniewa Ćwiąkalskiego odwołano, ponieważ sondaże wskazywały, że to będzie dobra decyzja. Za to Sebastian Karpiniuk z PO uważa, że jest to przykład "politycznej decyzji z klasą - takiej, jakiej Zbigniew Ziobro nigdy by nie podjął".

W atmosferze skandalu. Po śmierci trzeciego podejrzanego w tej samej sprawie, którego przewieziono 10 dni przed samobójstwem do więzienia, w którym zabił się jego wspólnik" - powiedział w TVN24 Michał Kamiński. "Tego problemu i dymisji by nie było, gdyby posłuchano prezydenta, który od początku był przeciwny jego nominacji na to stanowisko".

Kamiński dodał, że premier Donald Tusk przyjął dymisję Ćwiąkalskiego ze względu na sondaże, które wskazywały na konieczność odwołania ministra sprawiedliwości.

>>>Polacy chcą komisji w sprawie śmierci Olewnika i odwołania ministra

Beata Kempa z PiS powiedziała DZIENNIKOWI, że Zbigniew Ćwiąkalski poniósł odpowiedzialność polityczną. "Znamienne są słowa byłego już ministra sprawiedliwości, że jeśli , to on może ponieść konsekwencje i podać się do dymisji. Jak takie myślenie może poprawić sytuację w wymiarze sprawiedliwości?' - dopytuje Kempa. I zaraz podkreśla "Powinno chodzić o rządzenie, także w tak kluczowym resorcie, a nie o administrowanie, jak to było w przypadku Ćwiąkalskiego" - dodaje posłanka z PiS.

"Minister demokratycznego państwa. Co prawda zawiódł go refleksem dlatego, bo sam od siebie nie deklarował tego rodzaju gotowości i dopiero na skutek żądań PIS-u podał się do dymisji. Politycy ponoszą odpowiedzialność za to co się dzieje w obszarze ich odpowiedzialności" - powiedział w Radiu Zet były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, który wczoraj zażądał dymisji Ćwiąkalskiego.

>>>Premier przyjął rezygnację Ćwiąkalskiego

Tadeusz Cymański mówi DZIENNIKOWI, że decyzja o rezygnacji Ćwiąkalskiego nie jest zaskoczeniem. Poseł PiS podkreśla, że błędy i ostre decyzje ministra musiały wreszcie do tego doprowadzić. Tak, jak pozostałych polityków Platformy, jak posła Niesiołowskiego, który jeszcze wczoraj bronił ministra Ćwiąkalskiego."

Tadeusz Cymański dodaje, że ta niekonsekwencja będzie się jeszcze pojawiać. "Teraz PR-owcy Platformy będą głosić, że odwołanie ministra sprawiedliwości jest zgodne ze standardami europejskimi. I zapewne znów nie będzie chodziło o sondaże, popularność i przypodobanie się wyborcom..." - dodaje polityk PiS.

Poseł Sebastian Karpiniuk (PO) w rozmowie z DZIENNIKIEM powiedział: "Były minister swoją decyzją o rezygnacji wziął na siebie całą odpowiedzialność polityczną za <dorobek> resortu sprawiedliwości za lata 2001-2009, w tym działania ministra Ziobry. Ćwiąkalskiemu należy się za to szacunek." Zdaniem Karpiniuka, Ćwiąkalski podjął decyzję z klasą. " - dodał Karpiniuk w TVN24.

Również Joanna Senyszyn z SLD uważa, że decyzja Zbigniewa Ćwiąkalskiego dowodzi dużej klasy byłego ministra. " jak były minister Ziobro, który nie podał się do dymisji po śmierci Barbary Blidy, chociaż ponosi za nią moralną odpowiedzialność" - podkreśla posłanka SLD.

Odnosząc się do wyników badania opinii publicznej, które wskazywały, że Ćwiąkalski powinien podać się do dymisji, Senyszyn dodaje, że premier może się nimi kierować, ale to błąd. "Od wyborów minął ponad rok, do wyborów jeszcze dalej. ale widocznie tak robi, zgadzając się na dymisję Ćwiąkalskiego" - zaznacza profesor Senyszyn.

uważa zachowanie Zbigniewa Ćwiąkalskiego za honorowe. "Trzeba to uszanować, bo przecież taką decyzją wziął na siebie odpowiedzialność wszelkich działań resortu sprawiedliwości z ostatnich lat. Również za błędy ministra Ziobry z czasów jego urzędowania."

które skazywały, że Ćwiąkalski powinien podać się do dymisji? Paweł Graś odpowiada, że premier nie podejmuje takich decyzji na podstawie sondaży. "W tym wszystkim chodzi o odpowiedzialność, o dobro instytucji, a nie ratowanie wyników poparcia Platformy - które i tak nam sprzyjają - kosztem szefa resortu sprawiedliwości" - dodaje Graś.

Z kolei nie odbiera odwołania ministra Ćwiąkalskiego w kategoriach poprawy wizerunku rządu, bądź ratowania sondaży. "To zachowanie honorowe, myślę, że dla dobra sprawy. Choć mam wrażenie, że ta dymisja nie przybliży nas do wyjaśnienia okoliczności zabójstw (Olewnika i powieszonych w więzieniach). Rezygnacja Ćwiąkalskiego nie pomoże ustalić wątków śmierci" - zaznacza polityk PSL. I dodaje, że niewyjaśnienie tak głośnych spraw wystawia bardzo złą opinię o całym wymiarze sprawiedliwości.

"A że minister Ćwiąkalski wziął na siebie odpowiedzialność także za zaniedbania poprzedników, to - podkreślił Eugeniusz Kłopotek.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj