"I teraz płacimy za tamte błędy. , większej premii za ryzyko długu państwa i faktu, że nasze możliwości zwiększenia deficytu są o wiele mniejsze niż w Portugalii czy nawet Grecji, już nie mówiąc nawet o Słowacji" - powiedział Rostowski.
I dodał, że Polska potrzebuje euro. Rostowski podtrzymał rządowe plany . "Na wejściu do strefy euro skorzystają nie tylko inwestorzy, ale także zwykli obywatele. Zwiększy się konkurencja, a więc spadnie inflacja. " - podkreślił minister finansów.
Jacek Rostowski uspokajał, że . "Stworzymy specjalną rezerwę amortyzacyjną, którą sfinansuje pakiet osłonowy, chroniący najbiedniejszych przed skutkami wprowadzenia euro". Ponadto "w Polsce ". Wszystko po to, by uniknąć znaczących podwyżek.
Minister finansów przekonywał także, . "Jeśli przyjmiemy, że wymiana złotego na euro oparta będzie na przykład na przeliczniku 4 zł do 1 euro, to zarabiając obecnie 2000 zł po wejściu do strefy euro będziemy otrzymywać 500 euro miesięcznie" - powiedział. "Wszystko - tak zarobki, jak płace - zostaną podzielone po prostu przez cztery i " - dodał Rostowski.