Urzędujący minister sprawiedliwości Andrzej Czuma poparł osoby, które poręczyły za prezydenta Sopotu Jacka Karnowskiego. Urzędnik jest podejrzewany o przyjmowanie korzyści majątkowych.
>>> Przeczytaj, co prokurator zarzuca prezydentowi Sopotu
Poręczenie za Karnowskiego złożyli znani politycy, m.in. Jarosław Gowin, Aleksander Hall i Lech Wałęsa, a także arcybiskup Tadeusz Gocłowski. Minister sprawiedliwości Andrzej Czuma
skomentował dziś ten fakt na konferencji prasowej. "Znam tych ludzi, są nieskazitelnej przeszłości. Oni wiedzą, kto to jest Jacek Karnowski. Ja im bardzo ufam, podzielam ich
zdanie" - powiedział Czuma.
wiem, że bywa taka sytuacja, gdy organy ścigania, działając w dobrej wierze, trafiają w próżnię" - dodał na
konferencji prasowej Czuma. "Ja nie mówię, że to jest w tym przypadku, zakładam taką sytuację"
Czuma zastrzegł jednak, że kwestię winy lub niewiny Karnowskiego rozstrzygną prokuratura i potem sąd, jeśli trafi do niego akt oskarżenia.
"Skoro postanowił zrezygnować z zastosowania środka zapobiegawczego w postaci aresztu tymczasowego i właściwie nie zastosował żadnych środków, widać, że - dodaje minister sprawiedliwości.
"Szlachetna intencja nie może przesłonić tego, że . To jest sprawa bardzo delikatna i to nie była
najszczęśliwsza wypowiedź" - mówi Tadeusz Cymański z PiS. "To jest to samo co podpis pod listem poparcia.
Cymański przypomina jednak, że "To list, którego celem było
to, żeby nie aresztować Karnowskiego. Bo tam materiał dowodowy jest już mocny i nie zachodzi obawa mataczenie" - mówi Cymański i dodaje. "Przypominam, że Zbyszek Ziobro był
bardzo często atakowany za swoje wypowiedzi, to że przesądzał w sprawie. Tu widać, że minister sprawiedliwości powinien być bardzo ostrożny. Zobaczymy co będzie dalej."
"Taka wypowiedzi podważa wiarygodność instytucji wymiaru sprawiedliwości. Widać, że niż ustalenia prokuratury" - mówi Zbigniew Wassermann z PiS.