Bank Goldman Sachs sprostował dziś informacje, że skończył grę przeciw złotówce. To temu bankowi doradza były premier Kazimierz Marcinkiewicz. Zapewnia jednak, że nie ma nic wspólnego z działaniami spekulacyjnymi.
>>>Goldman Sachs gra dalej na złotym
Przy okazji komunikatu wydanego dziś przez bank, poseł PiS Tadeusz Cymański wzywa Kazimierza Marcinkiewicza, by natychmiast zrezygnował z pracy dla amerykańskiego banku.
" - ocenia z kolei rolę Kazimierza Marcinkiewicza Paweł Poncyljusz.
Poncyljusz, obecnie poseł PiS, uważa, że w doradzaniu nie ma nic nagannego dla byłego polityka. "Tylko że Marcinkiewicz jeszcze się nie zdecydował do końca, czy chce być lobbystą, czy politykiem. " - mówi DZIENNIKOWI.
>>> Dowiedz się, co o Kazimierzu Marcinkiewiczu sądzi premier Tusk
Poseł popiera decyzję obecnego ministra skarbu Aleksandra Grada, który pojechał do Londynu szukać inwestorów dla Polskiej Grupy Energetycznej, ale odwołał spotkanie w siedzibie Goldman Sachs. Minister domaga się wyjaśnień o roli banku w spekulacji polskim złotym.
". Bo z jego opinią liczą się inwestorzy. A Polska poszukuje na Zachodzie kupców dla akcji naszych przedsiębiorstw" - podkreśla Paweł Poncyljusz z PiS.
"Nie ma instrumentów, aby zabronić bankom gry na polskiej walucie. Jedyne co może rząd, to korzystać ze wszelkich dostępnych środków, aby stabilizować kurs złotego" - mówi jednak Waldy Dzikowski wiceszef Platformy Obywatelskiej.
On też "Przyjmuję do wiadomości jego wyjaśnienia, że nie doradza w kwestiach spekulacji walutowych. Ale to jego osobista decyzja, czy chce być identyfikowany z taką instytucją - dodaje poseł PO.
>>> Zła wiadomość dla Marcinkiewicza – komentarz Piotra Gursztyna
Goldman Sachs to jeden z największych na świecie banków inwestycyjnych. Jego klienci to nie tylko ogromne przedsiębiorstwa, banki i towarzystwa ubezpieczeniowe, ale także rządy. Goldman Sachs został założony w 1869 r. Siedzibą instytucji jest Nowy Jork.