Misiak wyjaśnił, że oficjalnie nie został jeszcze powołany na funkcję koordynatora kampanii. "Nie chcę w tym momencie, żeby powołano mnie oficjalnie i nie chcę, żeby zarząd mnie powoływał, bo uważam, że byłbym dzisiaj obciążeniem dla bardzo ważnego wydarzenia Platformy Obywatelskiej" - powiedział Misiak w Radiu PiN.
>>>Czy Misiak straci legitymacje PO?
Dodał, że "w tej chwili oficjalnie rezygnuje z kandydowania". Jeszcze dziś sprawą Misiak zajmie się zarząd krajowy Platformy. Misiak przewodniczy senackiej komisji gospodarki narodowej, która pracowała nad specustawą stoczniową i zgłaszał do niej poprawki.
Później firma Work Service, której Misiak jest współwłaścicielem, bez przetargu dostała zlecenie na usługi w ramach tej ustawy. W poniedziałek Misiak oddał się do dyspozycji władz PO. Sam jednak - jak mówił - nie ma sobie nic do zarzucenia.
Dziś rano Zbigniew Chlebowski, szef klubu parlamentarnego PO, powiedział w Radiu Zet: "Będę wnioskował za tym, żeby Misiak nie był szefem kampanii PO do PE. Nie sądzę, żeby powinien odejść z PO, ale będę wnioskował za jego zawieszeniem w prawach członka klubu PO i będę wnioskował na wymuszeniu na nim rezygnacji z szefa komisji gospodarki. Zleciłem taką pracę rzecznikowi dyscypliny klubowej."
Chlebowski dodał, że przy tej okazji powraca sprawa uregulowania przepisów o łączeniu funkcji posła czy senatora z działalnością biznesową. "Po rozmowie z marszałkiem Komorowskim przyspieszymy prace nad odpowiednią ustawą. Zgodnie z nią poseł zawodowy powinien zawieść swoją działalność gospodarczą" - powiedział Chlebowski.