Dziennik Gazeta Prawana logo

GUS bezprawnie prześwietla Polaków

18 marca 2009, 21:11
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Choć superbaza danych o Polakach jest na razie tylko w sferze planów, to Główny Urząd Statystyczny już zażądał od samorządów szczegółowych informacji o każdym z nas. Jako uzasadnienie nakazu GUS powołuje się na... nieistniejące jeszcze prawo.

Dane, których chce urząd, mają służyć do przeprowadzenia spisu powszechnego ludności w 2011 r. O tym, że do tego celu GUS chce stworzyć potężną bazę informacji o obywatelach zawierającą m.in. nasze numery PESEL, dane o tym, gdzie i jak zarabiamy, czy żyjemy w małżeństwie, czy na kocią łapę, napisaliśmy w DZIENNIKU 10 marca.

Zastrzeżenia do projektu mieli nie tylko generalny inspektor ochrony danych osobowych, ale też Helsińska Fundacja Praw Człowieka.

>>> Superbaza danych sprzeczna z konstytucją

GUS niezrażony tymi zastrzeżeniami wysłał pisma do samorządów, nakazując im przekazywanie niektórych danych do 31 marca. Twierdzi, że prawo do tego daje mu rozporządzenie o programie badań statystycznych na 2008 r., a także projekt ustaw o spisie.

>>> Poufne dane trafią do superbazy

"My już 10 marca " - wylicza Henryk Faszczewski, sekretarz w urzędzie miasta Wysokie Mazowieckie. Samorząd przekazał też dane na temat osób i firm posiadających nieruchomości. Jak mówi Faszczewski, w następnej kolejności GUS chce dostać drobiazgowe informacje o osobach biorących zasiłki i zaliczki alimentacyjne (przyznawane są wtedy, gdy ojcowie uchylają się od płacenia na dzieci).

. "Są tak potężne wątpliwości co do samego spisu, że nie wiemy, co robić. Szef kancelarii premiera mówi, że dyskusja na temat projektu ustawy dopiero się odbędzie, a my już mamy przesłać dane osobowe? Dotychczas przekazywaliśmy GUS tylko dane statystyczne" - mówi Bogdan Sierpiński z urzędu miasta Boguchwała na Podkarpaciu.

Dlaczego już teraz GUS zbiera dane o Polakach, choć nie ma jeszcze stosownej ustawy? "Mamy dosyć silne podstawy prawne wynikające z rozporządzenia w sprawie programu badań statystyki publicznej. Tam jest mowa o pracach przygotowawczych do spisu" - twierdzi Janusz Dygaszewicz, dyrektor centralnego biura spisowego w GUS.

, czy rozporządzenie do tego wystarcza. Pewny jest natomiast, że nie można żądać informacji na mocy projektów ustaw.

W dniu naszej pierwszej publikacji o kontrowersyjnej megabazie i rozporządzenia określające, jakie informacje będzie zbierał podczas spisu. Trzy dni później zamieścił nową wersję projektu ustawy. Wypadł z niej m.in. artykuł o obowiązku udostępnienia danych przez Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, oprotestowany przez GIODO.

" ale raczej ze względu na uwagi Rządowego Centrum Legislacji niż przez wzgląd na zastrzeżenia DZIENNIKA" - twierdzi dyrektor Dygaszewicz. A rzecznik GUS Władysław Łagodziński przeprasza, że projekt poprawiano pospiesznie, i dlatego są w nim błędy w numeracji artykułów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj