Czas nagli, bo decyzja w sprawie zawieszenia finansowania partii politycznych ma być rozstrzygnięta przez Sejm jeszcze w tym tygodniu. A już raz Platforma Obywatelska i PSL głosowanie w tej sprawie przełożyły i powtórka tej decyzji raczej nie wchodzi grę.

Reklama

>>> PO zrobiła unik przed porażką

"Zależy nam, by nasz projekt nie został odrzucony i trafił do prac w sejmowych komisjach. Czy możemy ustąpić? Nie mogę podać innego scenariusza niż ten prezentowany dotychczas" - mówi wiceszef PO Waldy Dzikowski.

Ale inni politycy nie ukrywają, że partia Donalda Tuska zrobi wiele, by jej projekt nie przepadł. Może nawet negocjować, by nie zawieszać całości finansowania partii politycznych, a jedynie część kwoty. PO rozważa pójście na ustępstwa, bo inaczej Sejm wprowadzi w życie konkurencyjny projekt lewicy, a to dla Platformy byłaby prestiżowa porażka.

Ludowcom z kolei bardzo zależy na tym, by przeszedł ich projekt ustawy dotyczący opcji walutowych. Zgłosili go, stawiając koalicjanta pod ścianą, ale teraz obie partie chcą wypracować wspólne rozwiązania.

>>> Partiom jeszcze nie odebrano dotacji

Do tej pory Platforma kwestionowała główne założenia projektu: wstrzymanie bankowej egzekucji należności za opcje w momencie wejścia w życie ustawy oraz możliwość odstąpienia od umowy, jeśli negocjacje w sprawie ugody zakończą się niepowodzeniem. Partii Donalda Tuska nie podobał się też pomysł przedstawienia na tajnym posiedzeniu Sejmu szczegółów umów o opcjach.

Teraz nie jest niewykluczone, że Platforma złagodzi swoje stanowisko. Już nie wypowiada się przeciwko konkretnym rozwiązaniom. "Jedyne warunki, jakie stawimy, to by żadna ze stron, ani przedsiębiorca, ani bank, nie mogły być w uprzywilejowanej pozycji. Takie rozwiązanie zakwestionuje Trybunał Konstytucyjny" - tłumaczy szef klubu PO Zbigniew Chlebowski.

Ludowcy też mają świadomość, że nie przeforsują całości projektu. Ale cieszy ich nawet samo nagłośnienie sprawy, bo to pomogło przedsiębiorstwom. "Banki już zmieniły retorykę. Jest większa gotowość do ugody z firmami. To już sukces" - mówi szef klubu PSL Stanisław Żelichowski.